Chciał spędzić romantyczny wieczór z nieznajomą. Wziął dwa kredyty i stracił prawie 4 tysiące złotych!
O nietypowym oszustwie poinformowała w piątek, 16 października, Komenda Miejska Policji w Łomży. Do funkcjonariuszy zgłosił się 32-latek, któremu marzył się masaż erotyczny, ale koniec końców tylko stracił niemal 4 tysiące złotych.
Wszystko zaczęło się od internetowego ogłoszenia zatytułowanego „Nowa w mieście”. Kobieta oferowała w nim masaż erotyczny i zostawiła numer telefonu. Mieszkaniec Łomży napisał do niej wiadomość. Odpowiedź przyszła już po minucie. Nieznajoma zapewniła, że ma wolny termin, ale zażądała najpierw 200 złotych zaliczki.
32-latek zapłacił i otrzymał adres. Po przyjeździe na miejsce okazało się jednak, że zna tylko numer bloku, ale nie mieszkania. Kobieta obiecała, że poda mu numer lokalu, gdy wykona kolejny przelew. Tłumaczyła, że w tym czasie przygotuje się do spotkania.
Bank ostrzegał go przed oszustwem. Mężczyzna i tak wziął dwa kredyty
Gdy 32-latek próbował zapłacić, aplikacja bankowa wyświetliła ostrzeżenie przed oszustwem. Mężczyzna je zignorował i jeszcze sześć razy próbował wykonać przelew.
W końcu kobieta zapewniła, że pieniądze dotarły i zamierza je oddać. Poprosiła o wygenerowanie specjalnego kodu do zwrotu. Problem polegał na tym, że 32-latek nie miał już pieniędzy na koncie.
Zamiast zrezygnować, poszedł do banku i zaciągnął pożyczkę. Wpłacił 800 złotych na konto i przekazał kobiecie kolejny kod. Ta stwierdziła jednak, że kwota jest niewystarczająca.
Mężczyzna udał się więc do następnego banku, gdzie pożyczył kolejne 1600 złotych. Te pieniądze również przekazał oszustce.
Ostatecznie nie doczekał się ani masażu, ani zwrotu pieniędzy. Nie otrzymał nawet numeru mieszkania, w którym miało dojść do spotkania. Dopiero wtedy zrozumiał, że został oszukany, i zawiadomił policję.
Łącznie stracił blisko 4 tysiące złotych, a do tego został z dwoma kredytami do spłacenia. Policjanci przypominają, by nie przekazywać pieniędzy nieznajomym i nie ignorować ostrzeżeń banku.