W polskich miastach pojawiły się już świąteczne jarmarki. Wyjątkowo okazale prezentuje się Białostocki Jarmark Świąteczny, który jest większy i ładniejszy od zeszłorocznego: ponad 40 wystawców, nowe dekoracje świetlne, choinki oraz atrakcje takie jak dwie karuzele oraz lodowisko. Są też miejsca, w których możemy kupić np. grzaniec (cena 17 zł), herbatę (15 zł) lub kakao (15 zł). - Tegoroczny jarmark będzie jeszcze większy, bardziej rozświetlony, z większą liczbą atrakcji niż rok temu - powiedział Tadeusz Truskolaski. – Myślę, że w tym przedświątecznym czasie mieszkańcy naszego miasta znajdą tu coś dla siebie i chętnie będą odwiedzać to miejsce - dodaje prezydent Białegostoku.
Wystawcy mają do zaoferowania wędliny, sery, miody, zabawki, ciasta, słodycze (jest m.in. punkt oferujący chałwę) oraz piękne wyroby rękodzielnicze. Co jest ważne, ceny nie odstraszają. Kilka przykładów poniżej.
- miody kosztują od 25 (najmniejszy słoiczek) do 50 zł (1,2 kg)
- polędwica, wędlina, boczek to koszt około 36 zł - 43 zł za kilogram
- pasztet wieprzowy kupimy za 29,90 zł za kilogram
Ceny pozostałych produktów znajdziecie w galerii poniżej. W niedzielę na Białostockim Jarmarku Świątecznym były prawdziwe tłumy, a to dlatego, że na Rynku Kościuszki pojawił się Mikołaj z Rovaniemi. Tegoroczny jarmark świąteczny będzie trwał do 23 grudnia.