#OtwieraMY. W kawiarni w Białymstoku testowanie smaku. Będzie umowa o dzieło i wynagrodzenie w "sasinach"

2021-01-15 8:13 jch
#OtwieraMY. W kawiarni w Białymstoku testowanie smaku. Będzie umowa o dzieło i wynagrodzenie w sasinach
Autor: Pixabay #OtwieraMY. W kawiarni w Białymstoku testowanie smaku. Będzie umowa o dzieło i wynagrodzenie w "sasinach"

#OtwieraMY - pod takim hashtagiem w mediach społecznościowych trwa strajk przedsiębiorców z branży rozrywkowej. Ich zdaniem pomoc rządowa z tzw. tarcz antykryzysowych nie pomaga w ratowaniu ich biznesów przed bankructwem. "Będziemy potrzebowali wieeeelu testerów smaku, wolontariuszy. Będą szkolenia z parzenia kawy, monoporcji czy obsługi sztućców" - zapowiada właścicielka białostockiej kawiarni.

Na Twitterze na profilu "#OtwieraMY" pojawiają się nazwy restauracji, dyskotek oraz innych lokali rozrywkowych, które zamierzają być otwarte pomimo pandemii i obowiązujących rządowych obostrzeń (w restauracjach jedzenie tylko na wynos lub na dowóz). Na dostępnej tam liście znajduje się tylko jeden lokal działający w woj. podlaskim. To kawiarnia "Nocne pieczenie" mieszcząca się przy ul. Lipowej w Białymstoku.

Jako, że nasz (nie)rząd poleca bycie elastycznym i proponuje dostosować się do sytuacji tak zrobimy! - ogłasza właścicielka "Nocne pieczenie Cafe". -Chcemy być jeszcze lepsi w tym co robimy więc od następnego piątku rozpoczynamy testy naszych ciastek i kawy! Na miejscu przy stoliku. Wszystko zgodnie z prawem ,wsparciem prawnika oraz z zachowaniem reżimu sanitarnego. [...] Będziemy potrzebowali wieeeelu testerów smaku, wolontariuszy. Będą szkolenia z parzenia kawy, monoporcji czy obsługi sztućców. A kto jak nie Wy? Z każdym testerem podpiszemy umowę o dzieło (1minuta), każdy tester otrzyma wynagrodzenie w sasinach.

"Akcja" zaplanowana jest na piątek 22 stycznia. Z kolei w rozmowie z dziennikarką "Kuriera Porannego", właścicielka lokalu powiedziała:

- Możemy zbankrutować lub podjąć ryzyko i pracować. Oczywiście boję się konsekwencji otwarcia lokalu, ale bardziej boję się stracić to, na co pracowałam długie lata. Po konsultacji z prawnikiem podjęłam decyzję i mam nadzieję, że pójdą za mną również inni lokalni przedsiębiorcy.

Czytaj też: "Gdzie można być zatrzymanym?". Tajemnicza policjantka z Białegostoku zdobyła serca internautów. Kim jest? [ZDJĘCIA]

Przedsiębiorcy powołują się na nieprawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu. W kwietniu ubiegłego roku fryzjer został ukarany przez sanepid za to, że pracował mimo obostrzeń. Sąd zdecydował, że nie musi on płacić 10 tys. zł grzywny. Uzasadnił to tym, że ograniczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej powinny być wprowadzone np. poprzez ustawę.

Czytaj też: TIR zmiażdżył Michała, gdy zmieniał koło w aucie. Chwilę wcześniej nagrała go kamera. Tragiczny wypadek na A1 [WIDEO, ZDJĘCIA]

Według ostatnich zapowiedzi rządu, tzw. "etap odpowiedzialności" został przedłużony do 31 stycznia. Obowiązuje zakaz działalności stacjonarnej restauracji – możliwy jest jedynie dowóz oraz podawanie żywności na wynos. Obowiązuje również zakaz działalności klubów nocnych, dyskotek i innych miejsc udostępnionych do tańczenia. W Polsce za złamanie obowiązujących obostrzeń grozi kara do 30 tys. złotych.

Wybierz najpiękniej rozświetlone miasto w Polsce! Do wygrania sprzęt o wartości 200 tys. złotych. Kliknij tutaj!

prof. Ernest Kuchar: Szczepionka jest mniej ryzykowna niż powikłania po koronawirusie [Super Raport]