Zaginął w Holandii, odnalazł się pod Białymstokiem
14-letni Maxim przejechał pół Europy! To historia, która brzmi jak scenariusz filmu drogi, ale wydarzyła się naprawdę. Nastolatek z Holandii, którego przez blisko miesiąc szukały służby w całej Europie, odnalazł się… na Podlasiu. Wycieńczonego chłopca policjanci znaleźli na przystanku autobusowym w Sobolewie pod Białymstokiem.
Maxim zniknął 18 kwietnia z holenderskiego Apeldoorn. Wsiadł na rower i ruszył przed siebie. Śledczy od początku podejrzewali, że może kierować się na wschód, ale nikt nie wierzył, że 14-latek naprawdę pokona ponad tysiąc kilometrów! Jak ustalono, w Niemczech stracił rower. Dalej podróżował już pieszo i autostopem. Przełom nastąpił w piątek 8 maja. Policjanci dostali zgłoszenie, że na przystanku leży człowiek. Spodziewali się pijanego albo kogoś zagrożonego wychłodzeniem, bo noce wciąż są zimne. Na miejscu zobaczyli skulonego pod kocem chłopca. Po sprawdzeniu danych przecierali oczy ze zdumienia - to był poszukiwany w całej Europie Maxim!
Nastolatek był zmęczony, ale zdrowy. Policjanci dali mu wodę i kanapki, a lekarz potwierdził, że nic mu nie dolega. Poza jednym - ogromną potrzebą przemieszczania się na wschód. Chłopiec trafił do ośrodka opiekuńczego. Ojciec przyjechał po niego aż z Holandii, ale historia szybko miała ciąg dalszy. Maxim uciekł tacie z samochodu, wywołując kolejny alarm! Tym razem jednak sam wrócił do ośrodka i rodziny.
Międzynarodowa akcja służb
Przypomnijmy, że holenderska policja poinformowała, że 14-letni Maxim zaginął 18 kwietnia 2026 roku w miejscowości Apeldoorn. Od początku istniały podejrzenia, że nastolatek może kierować się przez Niemcy w stronę wschodniej granicy Polski. W działania zaangażowano służby z kilku krajów.
Kluczowym momentem śledztwa było spotkanie przedstawicieli policji i prokuratury z Holandii, Niemiec oraz Polski, które odbyło się 30 kwietnia. W rozmowach uczestniczyli również funkcjonariusze Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych Komendy Głównej Policji.
Komunikaty i zgłoszenia z całego kraju
Po międzynarodowych ustaleniach polska policja opublikowała w mediach społecznościowych komunikat z apelem o pomoc w odnalezieniu chłopca. Informacje od świadków były na bieżąco analizowane przez funkcjonariuszy Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych KGP, którzy kontaktowali się z jednostkami policji w całym kraju.
W sprawę zaangażowane było również Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP oraz polskie Biuro SIRENE, odpowiedzialne za wymianę informacji między państwami strefy Schengen. Dzięki stałemu kontaktowi polskich, holenderskich i niemieckich służb możliwe było szybkie przekazywanie nowych ustaleń dotyczących trasy nastolatka.
Przełom nastąpił 8 maja. Policjanci z IV Komisariatu Policji w Białymstoku interweniowali po zgłoszeniu dotyczącym osoby znajdującej się na przystanku autobusowym w okolicach miasta. Po sprawdzeniu danych w policyjnych systemach, w tym w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS), potwierdzono, że odnaleziony chłopiec to zaginiony Maxim.
Polecany artykuł: