Białystok. Syn króla DISCOPOLO skazany za narkotyki na 5 miesięcy [ZDJĘCIA, WIDEO]

2020-07-10 18:26 Tomasz Matuszkiewicz

No i się doigrał! Syn Zenka Martyniuka za posiadanie narkotyków przez pięć miesięcy będzie musiał zamiatać ulice, pomagać w domu opieki społecznej, albo wykonywać inne pożyteczne dla ludności prace. Sam przed sądem poprosił o taką karę, a sąd na to przystał. Na ławie oskarżonych bił się w piersi i zarzekał, że nigdy więcej nie weźmie już do ust żadnego odurzającego świństwa.

Dzisiaj (10 lipca) w Sądzie Rejonowym w Białymstoku rozpoczął się i... po pół godzinie skończył proces Daniela Martyniuka (sędzia Tomasz Pannert zezwolił na publikację jego danych i wizerunku). Chodzi o wydarzenia sprzed półtora roku, gdy w mieszkaniu syna gwiazdora discopolo i jego w żony w Wasilkowie doszło do awantury domowej. Wezwany na miejsce patrol policji znalazł wówczas przy młodym Martyniuku blisko 4 gramy marihuany.

Przeczytaj także: Ile zarabia Zenek Martyniuk w 30 sekund? Tyle zgarnął za reklamę Media Markt

Syn Zenka Martyniuka stanął przed sądem za narkotyki! Zapadł wyrok: 5 miesięcy prac społecznych

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Krnąbrny syn sławnego ojca pokajał się przed sądem, przeprosił za swoje zachowanie, obiecał poprawę i dobrowolnie poddał karze. Adwokat w jego imieniu zaproponował trzy miesiące ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania prac na cele społecznie użyteczne.

– Chciałem przeprosić wszystkich za swoje zachowanie i zobowiązać się do tego, że nie będę więcej używał żadnych środków odurzających, nawet jeśli jest to marihuana. Chciałbym to wszystko zrekompensować pracami na rzecz społeczeństwa, najlepiej w domu opieki społecznej – bił się w piersi przed sądem Daniel Martyniuk.

Oskarżająca 31-latka prokurator podkreśliła, że jego wina jest bezsporna, a kara zaproponowana przez obrońcę zbyt łagodna i „podbiła stawkę” do sześciu miesięcy. Po krótkich targach ostatecznie obie strony zgodziły się na wyrok pięciu miesięcy. Daniel Martyniuk przystał na te warunki i swoje winy będzie musiał odkupić pracując na cele społeczne przez ten czas po 20 godzin miesięczne.