Czarna Hańcza i jezioro Wigry zanieczyszczone
Jak przekazali strażacy w rozmowie z PAP, zanieczyszczenia dostrzeżono w Sobolewie, kilka kilometrów za Suwałkami. Według służb woda była bardzo mętna, ale powoli odzyskuje naturalną przejrzystość.
- Woda w Czarnej Hańczy była mętna. Pobraliśmy próbki. W wodzie płynęła jakaś zawiesina i to nie wyglądało dobrze. Na szczęście nie zauważyliśmy śniętych ryb - powiedział Jarosław Borejszo z Wigierskiego Parku Narodowego.
Jak dodał, skala zanieczyszczeń była duża i utrzymywała się w rzece przez kilka godzin. Obecnie sprawę wyjaśniają funkcjonariusze policji. Bada ją także Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku.
Kamil Sznel, rzecznik prasowy prezydenta Suwałk, kategorycznie zaprzeczył, jakoby problem był związany z lokalną infrastrukturą.
- W naszej oczyszczali nie było żadnej awarii. To nie nasze zanieczyszczenia - powiedział.