Zboczeniec udawał, że montuje fotowoltaikę. Wchodził do domów i napadał na kobiety!

2026-05-15 19:32

Dzwonił do drzwi, podawał się za przedstawiciela firmy montującej panele fotowoltaiczne i wchodził do domów, gdy kobiety zostawały tam same! Potem okazywało się, ze to nie żaden technik, tylko zboczeniec. 48-letni mężczyzna został tymczasowo aresztowany po tym, jak usłyszał zarzuty dotyczące przestępstw seksualnych wobec dwóch kobiet z gminy Drohiczyn.

Ręce mężczyzny zakuwane w kajdanki przez policjanta

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Ręce mężczyzny zakuwane w kajdanki przez policjanta

Podszywał się pod pracownika od fotowoltaiki i wykorzystywał kobiety. 48-latek trafił do aresztu

Wszystko zaczęło się od zgłoszenia mieszkanki gminy Drohiczyn, która poinformowała policję o ataku we własnym domu. Jak wynikało z relacji kobiety, pod nieobecność jej męża do domu przyszedł mężczyzna podający się za pracownika firmy zajmującej się montażem paneli fotowoltaicznych. W trakcie rozmowy miał wykorzystać moment, gdy kobieta była sama i – wbrew jej woli – dopuścić się wobec niej tak zwanych innych czynności seksualnych. Pokrzywdzonej udało się odepchnąć napastnika i wyrzucić go z domu. Chwilę później zawiadomiła policję. Następnego dnia na komendę zgłosiła się kolejna kobieta z tej samej gminy. Jej relacja była bardzo podobna. Również mówiła o mężczyźnie, który pojawił się pod pretekstem rozmowy o fotowoltaice i miał dopuścić się wobec niej przestępstwa seksualnego.

48-latek usłyszał zarzuty zmuszania kobiet do innych czynności seksualnych. Grozi mu do ośmiu lat więzienia

Po otrzymaniu zgłoszeń policjanci rozpoczęli poszukiwania podejrzanego. Funkcjonariusze ustalili jego tożsamość i zatrzymali go w jednym z mieszkań na terenie Łomży. Zebrany materiał dowodowy pozwolił śledczym przedstawić 48-latkowi dwa zarzuty zmuszania kobiet do innych czynności seksualnych. Za takie przestępstwo grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Policja nie wyklucza, że pokrzywdzonych może być więcej. Funkcjonariusze apelują do osób, które mogły mieć kontakt z mężczyzną w podobnych okolicznościach, aby zgłaszały się do najbliższej jednostki policji. Śledczy przypominają też, by zachować ostrożność wobec osób podających się za przedstawicieli różnych firm i wpuszczać do domu wyłącznie tych, których wizytę wcześniej uzgodniono. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń warto od razu skontaktować się z policją lub poprosić o pomoc bliskich czy sąsiadów. 

Sonda
Czy Ty lub ktoś z Twojej rodziny padł kiedyś ofiarą oszustów?
Zboczeniec udawał studenta. Na praktyce w szkole podstawowej gwałcił uczniów

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki