Litwini masowo tankują w Polsce. Kolejki na stacjach w Sejnach

2026-04-03 13:20

Sejny przy granicy z Litwą przeżywają prawdziwe oblężenie. Kierowcy zza wschodniej granicy masowo przyjeżdżają do Polski, by tankować znacznie tańsze paliwo. Różnice sięgają nawet 0,30 euro na litrze, co przy większych zakupach oznacza wyraźne oszczędności. Na stacjach tworzą się kolejki, a część kierowców oprócz pełnych baków zabiera ze sobą dodatkowe zapasy.

Przygraniczne Sejny przeżywają najazd kierowców zza wschodniej granicy. Litwini z zazdrością patrzą na cenniki na polskich stacjach i, jeśli tylko mogą, przyjeżdżają tankować u nas. Różnica w portfelu jest wyraźna. Na Litwie litr diesla kosztuje nawet 2,30 euro, a benzyna 1,80 euro. Wybierając polską stację, goście oszczędzają około 0,30 euro na litrze.

- Jedziemy z żoną i dziećmi do Warszawy, na 3 dniowy urlop. To oczywiste, że w drodze wolimy zatankować już po waszej stronie. Każdy szanuje swój portfel. Nasz rząd też zapowiada jakieś kroki chroniące nas, ale póki co cena na stacjach to 2.2 Euro! - mówi Donatas Suchanka (46 l.) przedsiębiorca z Druskiennik. 

Czytaj też: Kontrole na granicach przedłużone. Rząd tłumaczy: „Wciąż istnieje poważne zagrożenie”

W kolejkach do dystrybutorów ustawiają się sznury aut. Niektórzy tankują tylko do pełna, inni przywożą w bagażnikach dodatkowe zbiorniki, by zrobić zapas. Kierowcy przyznają, że ich rząd obiecuje zmiany i obniżki wzorem Polski, ale na razie kończy się na zapowiedziach.

Czytaj też: 213 km/h na ekspresówce. Ukrainiec w Lamborghini zatrzymany przez policję

- Przyjechałem na przedświąteczne zakupy. Różnice w cenach są ciągle widoczne. A to ze mogę zatankować przy okazji do pełna tylko czynie moja podróż bardziej opłacalną. Na każdym litrze oszczędzam 0,3 Euro. To sporo - opowiada nam Waldas Lukajtis (67 l.) z Druskiennik.

Benzyna w Lubieszynie już nie taka tania

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki