Trzy razy włamał się do tego samego szaletu. Wpadł w środku nocy na ulicy
Policjanci z Białegostoku zatrzymali 39-letniego mężczyznę podejrzanego o serię włamań do miejskiego szaletu przy ulicy Legionowej. Mężczyzna miał trzykrotnie włamywać się do tego samego obiektu w kwietniu. Za każdym razem jego celem były pieniądze znajdujące się w kasetce.
Po zatrzymaniu trafił do policyjnego aresztu. Śledczy przedstawili mu trzy zarzuty kradzieży z włamaniem
Do pierwszego włamania doszło na początku kwietnia. Sprawca uszkodził zabezpieczenie kasetki zamontowanej na ścianie i ukradł z niej około 600 złotych. Kilka dni później wrócił w to samo miejsce. Ponownie sforsował kasetkę i zabrał znajdujące się w niej pieniądze. Tym razem straty oszacowano na około 1600 złotych. Na tym jednak nie zakończył swojej działalności. W połowie kwietnia po raz trzeci włamał się do miejskiej toalety. Tym razem zniszczył znacznie więcej niż wcześniej. Wyrwał cały panel sterujący razem z kasetką, w której znajdowało się około 200 złotych. Największe straty nie wynikały jednak z wartości skradzionej gotówki. Zniszczenie urządzeń spowodowało szkody wycenione na blisko 31 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku. Funkcjonariusze przeanalizowali zebrane materiały i ustalili, kto stoi za serią włamań. Podejrzanym okazał się 39-letni mieszkaniec miasta. Zanim został zatrzymany przez śledczych, natknęli się na niego policjanci z patrolówki. Mężczyzna został ujęty w środku nocy, gdy szedł chodnikiem. Po zatrzymaniu trafił do policyjnego aresztu. Śledczy przedstawili mu trzy zarzuty kradzieży z włamaniem. Ponieważ działał w warunkach recydywy, grożą mu surowsze konsekwencje.