Piotr od dwóch lat leży w szpitalu na Filipinach. Rodzina walczy o powrót do Polski!

2026-06-09 16:04

To miał być wyjazd marzeń, ale zamienił się w koszmar. Piotr Moczulski doznał tragicznego wypadku na Filipinach i od ponad dwóch lat walczy o życie w tamtejszym szpitalu. Najbliżsi próbują zebrać środki na jego bezpieczny powrót do ojczyzny, jednak kwoty potrzebne na transport medyczny i opłacenie zaległych rachunków są astronomiczne.

Wypadek na Filipinach na skuterze. 42-letni Polak od dwóch lat przebywa w szpitalu

Wymarzony wyjazd do Azji zakończył się niewyobrażalnym koszmarem. Sprawę nagłośnił serwis abczdrowie. Piotr Moczulski miał groźny wypadek podczas jazdy na skuterze i od przeszło dwóch lat jest pacjentem filipińskiej kliniki. Bliscy 42-latka starają się pozyskać fundusze na uregulowanie rachunków medycznych i sprowadzenie go z powrotem do Polski.

Tragedia rozegrała się 18 kwietnia 2024 roku w trudno dostępnym, górzystym rejonie wyspy na Filipinach. Poszkodowany wracał wraz z towarzyszem podróży z wycieczki. Z relacji bliskich wynika, że na ich drodze pojawił się nagle inny pojazd, co doprowadziło do czołowego zderzenia z winy tamtego kierowcy. Z uwagi na trudne warunki terenowe, służby ratunkowe docierały na miejsce z dużym opóźnieniem. Brat ofiary, Tomasz Moczulski, podkreśla, że Piotr musiał czekać na pomoc medyczną niezwykle długo. W wyniku zderzenia 42-latek odniósł liczne obrażenia i doznał groźnego obrzęku mózgu. Przez pewien czas był w stanie śpiączki, a po wybudzeniu medycy określili jego stan jako ciężki. Dziś mężczyzna leży w szpitalu w mieście Cebu City. Nie oddycha ani nie je sam.

Mimo dramatycznej sytuacji, krewni wierzą, że stan Piotra ulegnie poprawie. Odnotowują pewne gesty, które mogą sugerować kontakt z otoczeniem. Według informacji od Tomasza, chory potrafi otworzyć oczy i wykazuje zauważalne reakcje na głos matki i wiadomości dźwiękowe od najbliższych. Jednak największą barierą pozostają gigantyczne wydatki na leczenie. Dotychczasowe koszty opieki w filipińskim szpitalu wyniosły już ponad 300 tysięcy złotych, a każdego miesiąca rodzina musi regulować kwoty rzędu 20 tysięcy złotych. Do tego dochodzą wydatki związane z zatrudnieniem miejscowego opiekuna, zakupem leków oraz sporadycznymi podróżami rodziny na miejsce. Zadłużenie wobec placówki szacuje się obecnie na około 400 tysięcy złotych.

Sonda
Czy kiedykolwiek nie została ci udzielona pomoc w szpitalu?

Ogromne koszty transportu lotniczego. Piotr potrzebuje specjalistycznego odrzutowca medycznego

Rodzina z determinacją dąży do przetransportowania 42-latka do kraju. Mają nadzieję, że w Polsce zyska szansę na skuteczną rehabilitację i kompleksową pomoc medyczną, której brakuje w obecnym miejscu pobytu. Zasadniczym kłopotem jest jednak zorganizowanie bezpiecznego przewozu pacjenta w tak ciężkim stanie. Stan zdrowia Piotra wyklucza podróż standardowym samolotem. Wymagane jest wynajęcie specjalistycznej maszyny wyposażonej w aparaturę medyczną, a szacowany koszt takiego przedsięwzięcia wynosi około 270 tysięcy euro, czyli ponad milion złotych. Dla bliskich to suma całkowicie niemożliwa do zdobycia bez wsparcia z zewnątrz. Brat poszkodowanego relacjonuje, że przez ostatnie lata wielokrotnie pukał do drzwi państwowych instytucji, prosząc o wsparcie. Jak wyjaśnia, do tej pory nie udało się wypracować żadnego rozwiązania, które zagwarantowałoby bezpieczny przelot chorego oraz zapewniło ciągłość leczenia w ojczyźnie. Trwa internetowa zbiórka funduszy na dalsze finansowanie szpitalnej opieki, pokrycie narastającego długu oraz wyczekiwaną ewakuację do Polski. Jak deklarują bliscy, jedynym celem, do którego dążą, jest powrót Piotra w rodzinne strony.

Weronika Stącel-Pedagog z misją na Filipinach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki