Samochód, wiata i dom stanęły w ogniu. W środku była żona Stanisława K.

Dwie osoby, w tym żona Stanisława K., znajdowały się w domu, kiedy ogień objął zaparkowany obok samochód, drewnianą wiatę, elewację i dach budynku. Według prokuratury nie był to przypadkowy pożar. Mężczyzna został oskarżony o usiłowanie zabójstwa.

Fragment boku radiowozu z napisem Policja. O zarzutach dla sprawcy podpalenia domu przeczytasz na SE Białystok.
Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe

Zarzuty dotyczą zdarzenia, podczas którego samochód osobowy zaparkowany pod wiatą przylegającą do domu został całkowicie zniszczony przez ogień. Płomienie przeniosły się również na lewą stronę elewacji oraz dach budynku, powodując szkody znacznej wartości.

Prokuratura twierdzi, że Stanisław K. oblał benzyną silnikową samochód oraz wycieraczkę znajdującą się przy drzwiach balkonowych. Miał przy tym wiedzieć, że wewnątrz domu przebywają dwie osoby, wśród nich jego żona.

Pokrzywdzeni wydostali się z budynku dzięki interwencji służb. Osoba postronna zauważyła zagrożenie i wezwała pomoc, natomiast funkcjonariusze policji wyprowadzili mieszkańców z płonącego domu.

Sprawa obejmuje także zachowanie Stanisława K. przed pożarem. Śledczy zarzucili mu uporczywe nękanie żony oraz kierowanie wobec niej gróźb pozbawienia życia i zniszczenia mienia.

Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe w Białymstoku skierowała sprawę do Sądu Okręgowego w Białymstoku 14 września 2026 roku. Oskarżenie dotyczy między innymi usiłowania zabójstwa dwóch osób oraz uszkodzenia mienia znacznej wartości.

Zarzucany oskarżonemu czyn z art. 148 § 3 kk zagrożony jest karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 15 oraz karą dożywotniego pozbawienia wolności – przekazał Michał Wojciechowski, pełniący funkcję zastępcy Prokuratora Rejonowego Białystok-Południe.

Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki