"To jest ogromna pomoc". Mobilna ogrzewalnia w Białymstoku. Można się ogrzać i napić herbaty

2026-02-03 17:21

Zima nie odpuszcza. Rekordowe mrozy mogą być śmiertelnie niebezpieczne. W Białegostoku ruszyła ogrzewalnia dla wszystkich – można się tu ogrzać, napić kawy i herbaty, a nawet przespać noc. Nie potrzeba biletu, nikt nie zapyta o adres. 50-letni Andrzej Popławski nie może się nachwalić pomysłu. To realna pomoc, nie tylko dla nas, osób w kryzysie bezdomności.

  • W Białymstoku nocami temperatura spada nawet do -25 stopni.
  • W centrum miasta, przy Rynku Kościuszki, działa mobilna ogrzewalnia w autobusie.
  • Miejsce prowadzą Fundacja SPE SALVI i Eleos.
  • Do ogrzewalni może wejść każdy – bez formalności i bez pytania o adres.
  • W środku można się ogrzać, napić kawy lub herbaty, odpocząć, a nawet przenocować.
  • Andrzej Popławski (50 l.) podkreśla, że to realna pomoc także dla osób w kryzysie bezdomności.
  • Miasto apeluje do mieszkańców o czujność i reagowanie, gdy ktoś może potrzebować wsparcia.

Zima w Białymstoku nie bierze jeńców. Nocą temperatura spada do minus 25 stopni, a mróz w takich warunkach staje się realnym zagrożeniem dla życia. W odpowiedzi na ekstremalną pogodę w samym centrum miasta, przy Rynku Kościuszki, uruchomiono mobilną ogrzewalnię w autobusie. To miejsce, które w tych dniach może decydować o ludzkim losie. Autobus prowadzą Fundacja SPE SALVI oraz Prawosławny Ośrodek Miłosierdzia Eleos, a sam pomysł wyszedł z inicjatywy prezydenta Białegostoku. Drzwi ogrzewalni są otwarte dla wszystkich – bez formalności i bez pytania o powody. W środku można się ogrzać, napić gorącej herbaty lub kawy, odpocząć, a osoby w kryzysie bezdomności mogą nawet przenocować.

– To jest dla nas ogromna pomoc. Jestem aktualnie w kryzysie bezdomności. Taka zima jest dla nas szczególnie okrutna. A w tej ogrzewalni każdy jest serdecznie witany – i osoby w kryzysie, i przechodnie w drodze na zakupy, i studenci i uczniowie wracający ze szkoły - powiedział nam Andrzej Popławski (50 l.) z Białegostoku. - To fantastyczna chwila, bo możemy się tu nie tylko się ogrzać, dostać profesjonalną pomoc od streetworkerów, ale też porozmawiać z ludźmi, którzy może na co dzień czasem próbują nas nie zauważać. A tu nawet krótka rozmowa, przy kubkami gorącej herbaty, choćby o pogodzie, jest bardzo cenna i pomaga przełamać lody.

Przy takich temperaturach organizm wychładza się błyskawicznie. Kilkadziesiąt minut na mrozie może skończyć się dramatem. Dlatego ogrzewalnia działa jako bezpieczne schronienie, dostępne od ręki, w samym sercu miasta.

Miasto apeluje do mieszkańców o czujność i reakcję. Jeśli widzimy osobę, która może potrzebować pomocy, nie odwracajmy wzroku. Ten autobus to nie gest dobrej woli – to ratunek w czasie zimowego armagedonu, który może jeszcze potrwać.

Zima wróciła do Krakowa i Małopolski

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki