Agnieszka z "Rolnicy. Podlasie" sprzedaje maszyny. Wybuchła burza! "Nie chciałbym za darmo"

Agnieszka Rogowska, znana widzom serialu „Rolnicy. Podlasie”, wystawiła na sprzedaż dwie maszyny rolnicze. Ogłoszenie wywołało liczne komentarze, a część internautów zaczęła łączyć sytuację finansową gospodarzy z udziałem w popularnym programie. Bohaterka produkcji postanowiła odpowiedzieć krytykom.

Agnieszka i Jarek Rogowscy to znani i lubiani bohaterowie serialu Rolnicy. Podlasie. Gospodarze postanowili sprzedać dwie maszyny, a ogłoszenie w tej sprawie pojawiło się w internecie.  Cena prasy Sipma Farma II została ustalona na 16 tys. zł. Gospodarze wystawili także owijarkę Tekla firmy Sipma za 2 tys. zł. Za obie maszyny chcieli więc otrzymać łącznie 18 tys. zł. Jarek zapewniał, że sprzęt jest w bardzo dobrym stanie. Podkreślał również, że wszystkie maszyny w gospodarstwie są garażowane.

Agnieszka z „Rolnicy. Podlasie” wystawiła sprzęt na sprzedaż. Internauci komentowali udział w programie

Ogłoszenie wywołało jednak falę komentarzy. Część internautów sugerowała, że poziom życia gospodarzy poprawił się dzięki występom w programie „Rolnicy. Podlasie”. Pojawiły się również krytyczne opinie dotyczące stanu i wieku oferowanych maszyn.

Agnieszka Rogowska zdecydowała się odpowiedzieć w kolejnym nagraniu.

– Hej kochani, ja nie rozumiem, skąd się bierze tyle hejtu pod tym filmikiem, gdzie wrzuciliśmy do sprzedania prasę Sipmę i owijarkę – powiedziała.

Bohaterka serialu stanowczo odrzuciła sugestie, że sytuacja gospodarstwa poprawiła się dzięki udziałowi w telewizyjnej produkcji. Jak zaznaczyła, jest to przede wszystkim efekt ciężkiej pracy wykonywanej od rana do wieczora.

Czytaj też: Strefa Czystego Transportu na wsi? Wniosek wywołał lawinę komentarzy

Agnieszka odniosła się również do komentarza internauty, który stwierdził, że nie chciałby oferowanych maszyn nawet za darmo. Jej zdaniem sprzęt uznany przez jedną osobę za nieprzydatny może jeszcze długo służyć w innym gospodarstwie.

Rolniczka przekazała też, że owijarka została już sprzedana. Prasa wciąż czeka natomiast na kupca. Jak wyjaśniła, została kupiona jako nowa, a korzystała z niej tylko jedna osoba – jej mąż. – Ja nie rozumiem takich komentarzy – podsumowała Agnieszka Rogowska. "Tacy są teraz ludzie niestety. Wszędzie zazdrość, zawiść, szukanie problemów...." - napisała pani Agata.

Rolnicy. Podlasie. Gospodarstwo Jarka i Agnieszki z Bronowa

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki