Informację o środowych (4 listopada) działaniach służb przekazał minister Tomasz Siemoniak. Prowadzone postępowanie dotyczy okresu od 2018 do 2019 roku i koncentruje się na działaniach na szkodę spółek Energa, Enea oraz Elektrownia Ostrołęka. Agenci weszli łącznie do 30 lokalizacji na obszarze 11 województw, gdzie zabezpieczają dowody i dokonują przeszukań.
– Zaczynamy tę sprawę bardzo aktywnie wyjaśniać i będzie to ogromne śledztwo. Dzisiaj machina ruszyła – powiedział Siemoniak w TVN24.
Z ustaleń Mariusza Gierszewskiego, dziennikarza Radia ZET, wynika, że białostocka prokuratura poleciła funkcjonariuszom CBA także przeszukania u polityków PiS, Krzysztofa Tchórzewskiego oraz Arkadiusza Czartoryskiego.
Jacek Dobrzyński, pełniący funkcję rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych, przekazał szczegóły dotyczące charakteru sprawy. Chodzi o wyrządzenie szkody przez niedopełnienie obowiązków oraz niekompetencję osób zasiadających w zarządach i radach nadzorczych wymienionych podmiotów. Wszystkie ujęte osoby mają jeszcze w środę zostać doprowadzone do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
Śledztwo w sprawie Elektrowni Ostrołęka. Tomasz Siemoniak mówi o miliardowych stratach
Prace nad wznoszeniem nowego bloku węglowego w Ostrołęce ruszyły pod koniec 2018 roku, a wartość zawartego kontraktu opiewała na ponad 6 mld zł. Przedsięwzięcie wstrzymano jednak wiosną 2020 roku, po czym zapadła decyzja o odejściu od węgla na rzecz technologii gazowej.
W marcu 2021 roku ruszyły prace rozbiórkowe postawionych już konstrukcji bloku węglowego. Z kolei w maju 2022 roku parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Michał Szczerba i Dariusz Joński, oszacowali, że straty wynikające z tej inwestycji sięgnęły 1,3 mld zł.
Teraz prokuratura dokładnie analizuje decyzje, które zapadały w latach 2018 i 2019. Z danych przytoczonych przez ministra Tomasza Siemoniaka wynika, że wyrządzona szkoda majątkowa wynosi ponad miliard złotych.