Wielka akcja KAS i CBŚP. Zabezpieczono tysiące hulajnóg
Jak poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa, śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie mieli sprzedawać hulajnogi elektryczne za pośrednictwem platformy internetowej, nie odprowadzając należnego podatku VAT. Według śledczych działalność ta naraziła Skarb Państwa na straty wynoszące co najmniej 162 mln zł.
Na początku października 2026 roku ponad 150 funkcjonariuszy KAS i CBŚP przeprowadziło skoordynowaną akcję na Mazowszu. Przeszukano pięć magazynów, siedziby firm oraz mieszkania podejrzanych.
Czytaj też: Kupili ruinę bez oglądania. Tak zmienia się 200-letni dom na Podlasiu
W ręce służb trafiło ponad 57 tys. hulajnóg elektrycznych o wartości blisko 156 mln zł. Do ich przewiezienia potrzeba byłoby niemal 170 naczep ciężarowych. Zabezpieczono również baterie i elektronikę do instalacji fotowoltaicznych o wartości ponad 6,5 mln zł.
Pieniądze ukryte w zamrażarce. Na strychu znaleziono walizkę
Podczas przeszukań funkcjonariusze natrafili na nietypowe kryjówki. W walizce na strychu jednej z posesji znaleźli ponad 700 tys. zł oraz 300 tys. euro. Część gotówki była ukryta także w zamrażarce. W poszukiwaniach pomagała Hera, pies służbowy podlaskiej KAS wyszkolony do wykrywania pieniędzy.
Prokurator zablokował ponadto ponad 5 mln zł na rachunkach bankowych. Zabezpieczono również sześć samochodów osobowych i dwa ciągniki siodłowe warte łącznie ponad milion złotych.
16 zatrzymanych. Ośmiu podejrzanych trafiło do aresztu
Wśród zatrzymanych znalazło się dziewięciu obywateli Polski, sześciu obywateli Chin oraz obywatel Białorusi. W Prokuraturze Regionalnej w Lublinie usłyszeli zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i przestępstw podatkowych.
Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu ośmiu podejrzanych. Wobec pozostałych zastosowano m.in. dozory policji, zakazy opuszczania kraju i poręczenia majątkowe.
Śledztwo prowadzą funkcjonariusze podlaskiej KAS i CBŚP pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Lublinie. Sprawa jest rozwojowa, a służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań.