- 7 zatrzymanych mieszkańców Kolna,
- 45-latek podejrzany o kierowanie grupą,
- przeszukano 11 miejsc w Kolnie i Warszawie,
- zabezpieczono gotówkę, narkotyki i sprzęt elektroniczny,
- straty banków mogą wynosić co najmniej 5 mln zł,
- grozi im od 8 do 15 lat więzienia.
Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą KMP w Białymstoku wpadli na trop grupy trzy lata temu. Na początku lutego, przy wsparciu policjantów z komendy wojewódzkiej oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję. Zatrzymano siedem osób – wszystkich mieszkańców Kolna. Wśród nich jest 45-letni mężczyzna oraz sześć osób w wieku od 32 do 40 lat.
Czytaj też: Podawał się za lekarza z OIOM-u. W środku nocy przyszedł po pieniądze na leczenie
Na czym polegał proceder?
Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymani prowadzili działalność doradczą w zakresie obsługi prawnej. Oferowali m.in.:
- pomoc w pozyskiwaniu dotacji,
- zakładanie fundacji,
- wyszukiwanie finansowania dla przedsiębiorców,
- wsparcie przy oddłużeniach osób prywatnych i firm.
Według policji pod pretekstem legalnej pomocy finansowej grupa miała uczestniczyć w wyłudzaniu kredytów bankowych. Proceder polegał m.in. na dostarczaniu dokumentów poświadczających nieprawdę – w tym zaświadczeń o zatrudnieniu i wysokości zarobków. W zamian podejrzani mieli pobierać prowizję gotówkową.
Przeszukania w Kolnie i Warszawie
Policjanci przeszukali łącznie 11 miejsc związanych z działalnością grupy – zarówno w Kolnie, jak i w Warszawie. W trakcie działań zabezpieczono:
- narkotyki,
- pistolety na sprężone powietrze,
- pałki,
- dokumentację,
- sprzęt elektroniczny,
- ponad 22 tysiące złotych i blisko 4 tysiące euro.
Część środków odurzających została znaleziona w sejfie znajdującym się w kancelarii. Narkotyki trafiły do badań laboratoryjnych.
Czytaj też: Zatrzymanie hakerów w Białymstoku. Ukradli ponad 100 tysięcy kont na Facebooku i wyłudzali pieniądze na BLIK
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku przedstawił 45-latkowi zarzut kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Pozostali zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Za to przestępstwo grozi kara do 8 lat więzienia.
Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.