- Tragedia rozegrała się 26 lutego 2023 roku w domu pod Białymstokiem
- Śmierć ponieśli Radosław Z. oraz troje jego dzieci w wieku 3, 8 i 10 lat
- Prokuratura prowadziła śledztwo w sprawie zabójstwa poprzez podpalenie
- Postępowanie zostało umorzone ze względu na śmierć sprawcy
- W miesiącu dramatu zamknięto procedurę „Niebieskiej Karty” w rodzinie
- Pogrzeb zgromadził tłumy, a na grobach złożono białe kwiaty
Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 26 lutego, kiedy to ogień strawił dom jednorodzinny w Choroszczy. Wewnątrz zginął 40-letni Radosław Z. wraz z dziećmi. Prokuratura natychmiast wszczęła postępowanie pod kątem zabójstwa dokonanego przez celowe wywołanie pożaru. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził, że to mężczyzna był sprawcą podpalenia. Po kilku miesiącach sprawę umorzono w związku ze śmiercią podpalacza. Badania sekcyjne wykazały, że bezpośrednią przyczyną zgonu rodzeństwa było działanie żywiołu.
Śledczy badali również sytuację domową rodziny, która przez krótki okres była objęta procedurą „Niebieskiej Karty”. W lutym – dokładnie w miesiącu, w którym doszło do tragedii – karta została zamknięta na wniosek małżonków.
Ceremonia pogrzebowa zgromadziła tłumy mieszkańców Choroszczy, którzy chcieli pożegnać ofiary. W świątyni oraz na cmentarzu panowała przejmująca cisza, przerywana jedynie szlochem bliskich i sąsiadów. Na grobach dzieci pojawiło się morze białych kwiatów, symbolizujących ich niewinność.