Białostockie Centrum Onkologii. Rusza Pracownia Wirusologii Molekularnej. "To epidemiologiczny skarb"

Białostockie Centrum Onkologii. Rusza Pracownia Wirusologii Molekularnej. To epidemiologiczny skarb
Autor: Białostockie Centrum Onkologii/mat. prasowy Białostockie Centrum Onkologii. Rusza Pracownia Wirusologii Molekularnej. "To epidemiologiczny skarb"

W Białostockim Centrum Onkologii od czwartku będzie działać Pracownia Wirusologii Molekularnej. Będzie tam możliwa szybka diagnostyka różnych wirusów. Szpital kupił automatyczny aparat do takiej diagnostyki. Z powodu pandemii na razie będzie on używany do diagnostyki pacjentów szpitala i personelu tej placówki pod kątem koronawirusa. W przyszłości będzie jednak też służył diagnostyce innych wirusów, np. HPV (brodawczaka ludzkiego), HIV, HBV (wirusowego zapalenia wątroby).

- Pracownia jest odpowiedzią zarówno na sytuację epidemiczną spowodowaną pandemią wirusa SARS-CoV-2, jak również kolejnym wyzwaniem rozwijającej się w BCO diagnostyki genetycznej – poinformował w środę szpital w informacji prasowej. Aparat pozwoli – w półtorej godziny od pobrania wymazu – na uzyskanie wyniku na podstawie analizy materiału genetycznego wirusa.

- Posiadanie takiej pracowni to epidemiologiczny skarb. W bardzo krótkim czasie możemy zrobić test genetyczny i pacjenta bądź pracownika naszej placówki odizolować i leczyć – podkreśla cytowana kierownik nowej pracowni dr hab. Katarzyna Jarząbek.

W Białymstoku zapłonęły 363 znicze – tylu mieszkańców miasta zmarło na COVID-19 od początku pandemii

Aparatura (analizator genetyczny) kosztowała ok. 600 tys. zł. Pieniądze na ten cel przeznaczył zarząd województwa podlaskiego. Białostockie Centrum Onkologii jest szpitalem prowadzonym przez samorząd wojewódzki. Aparat pozwala wykonać osiem testów na godzinę. BCO nie będzie wykonywać na tym sprzęcie testów komercyjnych ani na zlecenie innych szpitali.

"Skupiamy się głównie na naszych pacjentach i naszym personelu, nie działamy komercyjnie ani na zewnątrz" – mówi kierownik Zakładu Patomorfologii BCO dr hab. Luiza Kańczuga-Koda. Dodaje przy tym, że ważna jest szybka diagnostyka chorych na nowotwory i zapewnienie im leczenia. Czytaj też: Marsz antycovidowców w Białymstoku. Sąd umorzył postępowanie wobec organizatorki

koronawirus w Polsce wykresy wirus Polska 2 7 4 2021
Autor: GRAFIKA SE Maciej Turowicz

"Śmiertelność z powodu koronawirusa, według oficjalnych danych, kształtuje się w Polsce na poziomie około 2,5 proc., a śmiertelność, jeśli chodzi o choroby nowotworowe, nieleczone nowotwory złośliwe, jest praktycznie stuprocentowa i dlatego tak ważne jest, żeby pacjenci onkologiczni byli ciągle leczeni w sposób nieprzerwany, badani, diagnozowani, żeby mieli ciągły dostęp do świadczeń onkologicznych" – dodaje Kańczuga-Koda.

Czytaj też: "Rolnicy. Podlasie". Dzieje się w 3. sezonie! Pieniądze, emocje, bolesne wyznania. Zobacz, co wydarzyło się do tej pory

W przyszłości w pracowni będą wykonywane analizy innych wirusów, w tym tych, które są w grupie mogących powodować raka, np. wirus HPV wiążący się z występowaniem raka szyjki macicy. "Ten sprzęt pozwala nam również na badanie i monitorowanie pacjentów z rakiem pęcherza moczowego, właśnie oparte na metodach genetycznych, metodach z zakresu biologii molekularnej, czyli jest to badanie bardzo czułe i specyficzne" – zaznacza dr hab. Luiza Kańczuga-Koda.