Zwolnienie ma umożliwić choremu leczenie i odzyskanie zdolności do pracy. Nie w każdym przypadku wymaga jednak ciągłego przebywania w mieszkaniu. Dopuszczalne są wyjścia, które wynikają ze stanu zdrowia lub podstawowych potrzeb życiowych.
Osoba korzystająca z L4 może pójść na wizytę lekarską, badania, rehabilitację albo do apteki. Może również zrobić konieczne zakupy czy odprowadzić dziecko do przedszkola, szczególnie jeśli nie ma nikogo, kto mógłby ją w tym zastąpić.
Znaczenie mają okoliczności konkretnej sprawy. Usprawiedliwiony może być także udział w pogrzebie bliskiej osoby lub załatwienie pilnej formalności, której nie można przełożyć. Takie czynności nie powinny jednak utrudniać leczenia ani pogarszać stanu zdrowia.
ZUS może zakwestionować zwolnienie, jeżeli ubezpieczony wykonuje pracę zarobkową albo podejmuje aktywność niezgodną z zaleceniami i celem leczenia. Dotyczy to również osób prowadzących własną działalność gospodarczą.
Ryzykowne są m.in. wyjazdy wypoczynkowe, uczestnictwo w weselach, meczach i innych imprezach, a także remontowanie mieszkania, prace budowlane, naprawianie dachu czy wykonywanie większych prac w ogrodzie.
Zasady te obowiązują bez względu na to, czy na zwolnieniu widnieje wskazanie „chory powinien leżeć”, czy „chory może chodzić”. Druga adnotacja pozwala na większą aktywność, ale nie zamienia L4 w czas wolny przeznaczony na dowolne zajęcia.
Kontrole obejmują zarówno zasadność dalszej niezdolności do pracy, jak i sposób wykorzystywania zwolnienia. Lekarz orzecznik może skrócić L4, jeśli uzna, że ubezpieczony odzyskał zdolność do wykonywania obowiązków. Weryfikacja może odbyć się podczas badania albo na podstawie dokumentacji medycznej.
– Drugi rodzaj kontroli dotyczy tego, jak ubezpieczony wykorzystuje zwolnienie lekarskie. Sprawdzane jest, czy w tym czasie nie wykonuje pracy zarobkowej lub nie podejmuje aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Takie kontrole może prowadzić ZUS, a także pracodawcy zgłaszający do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych – dodaje Krystyna Michałek, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie kujawsko-pomorskim.
Przypadki ujawniane w województwie podlaskim pokazują, że najczęstszym problemem pozostaje praca podczas zwolnienia. Kontrolerzy zastali właściciela zakładu meblowego podczas przycinania płyt. Mężczyzna tłumaczył, że przygotowywał je na własny użytek.
Właścicielka salonu fryzjerskiego obsługiwała klientki, ponieważ pracownica niespodziewanie nie pojawiła się w pracy. W podobnych okolicznościach właścicielka salonu kosmetycznego wykonywała zabieg umówionej klientce.
ZUS skontrolował również przedsiębiorcę przebywającego w punkcie naprawy i sprzedaży zegarków. Wyjaśniał on, że jedynie na krótko zastępował żonę, która poszła do apteki. Z kolei właścicielkę firmy produkującej bieliznę zastano w biurze zakładu w fartuchu zabrudzonym nićmi.
Stwierdzenie pracy zarobkowej lub aktywności sprzecznej z przeznaczeniem zwolnienia może oznaczać utratę zasiłku za cały okres objęty danym L4. Jeżeli pieniądze zostały już wypłacone, ubezpieczony musi je zwrócić. Przy świadczeniu rehabilitacyjnym sankcja obejmuje cały miesiąc, w którym wykryto nieprawidłowość.
W pierwszym półroczu 2026 r. białostocki oddział ZUS przeprowadził ponad 6,4 tys. kontroli zwolnień. Wstrzymał 163 zasiłki o łącznej wartości 183,8 tys. zł. Po doliczeniu świadczeń obniżonych po ustaniu zatrudnienia efekt finansowy działań w Podlaskiem wyniósł niemal 2,6 mln zł.
W skali kraju odbyło się 219,7 tys. kontroli. ZUS wstrzymał 10,5 tys. zasiłków na kwotę przekraczającą 18,5 mln zł. Łączny rezultat kontroli oraz ograniczenia świadczeń po ustaniu zatrudnienia sięgnął 162,2 mln zł.
Ważna zmiana od 2027 roku
Nowe zasady zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 r. Osoba zatrudniona w kilku miejscach będzie mogła wystąpić o zwolnienie dotyczące tylko jednego z nich. Jeżeli pozwolą na to stan zdrowia oraz rodzaj wykonywanych obowiązków, lekarz będzie mógł wystawić L4 dla wybranego miejsca pracy. Ubezpieczony zachowa wówczas możliwość wykonywania pracy u drugiego pracodawcy.