Bezpośrednio po dramatycznym zdarzeniu ranny czterolatek został natychmiast przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do białostockiej placówki medycznej. Z informacji przekazanych przez medyków wynika, że obyło się bez konieczności przeprowadzania jakichkolwiek operacji, a mały pacjent wraca do zdrowia.
Dziecko trafiło do nas w stanie ogólnym, stabilnym, nie wymagało zabiegów chirurgicznych i jego stan ulega stopniowej poprawie. Także dobre rokowania co do zdrowia i wypis do domu
Powyższe słowa przekazała Ewa Matuszczak z oddziału chirurgii szpitala w Białymstoku.
Śledztwo i zarzuty dla ojca czterolatka. Prokuratura w Bielsku Podlaskim działa
Wyjaśnianiem wszystkich okoliczności tego wstrząsającego zdarzenia zajęła się bielska prokuratura. Jak dotąd 47-letni mężczyzna, który kierował pojazdem, usłyszał zarzut narażenia swojego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Czytaj też: Oboje rozjechali własne dzieci! Połączyła ich śmierć maluszków. Teraz doszło do kolejnej tragedii
Kolejna tragedia na tej samej posesji. Mieszkańcy Bociek w szoku
Co najbardziej uderzające, to nie pierwszy tego typu dramat w tej rodzinie. W 2023 roku na tym samym podwórku doszło do niemal identycznego zdarzenia, w którym pod kołami samochodu prowadzonego przez 47-latka zginęło dziesięciomiesięczne niemowlę. Za tamten wypadek ojciec poniósł już konsekwencje karne. Okoliczni mieszkańcy uważają, że to, co wydarzyło się teraz, to splot wyjątkowo nieszczęśliwych okoliczności.