Dramatyczna akcja ratunkowa na rzece. Cztery nastolatki trafiły do szpitala

Nagłe załamanie pogody doprowadziło do niebezpiecznej sytuacji na Biebrzy. Grupa nastolatek, która płynęła kajakami pod opieką dorosłego, nie była w stanie dotrzeć do celu. Na miejsce skierowano służby ratunkowe.

Dziób czerwonego kajaka na rzece w deszczowy dzień. O akcji ratunkowej na Biebrzy przeczytasz na SE Białystok.
Autor: Wygenerowane przez AI

Do zdarzenia doszło w czwartek, 10 lipca, przed godziną 18. Policjanci z Sokółki zostali powiadomieni o zgłoszeniu, które wcześniej otrzymali strażacy. Wynikało z niego, że pięcioosobowa grupa – cztery nastolatki oraz ich opiekun – utknęła podczas spływu kajakowego na Biebrzy.

Powodem były gwałtownie pogarszające się warunki pogodowe, które uniemożliwiły bezpieczne dopłynięcie do wyznaczonego miejsca.

Czytaj też: Groza przy stoisku z truskawkami. 28-latek wyciągnął nóż

Strażacy użyli poduszkowców

Na pomoc ruszyli policjanci oraz strażacy. Ratownicy wykorzystali poduszkowce, dzięki którym udało się dotrzeć do uwięzionej grupy i bezpiecznie ewakuować wszystkie osoby. Akcja zakończyła się szczęśliwie, jednak cztery nastolatki w wieku od 14 do 15 lat wymagały pomocy medycznej.

Z powodu wyziębienia nastolatki zostały przewiezione do szpitali w Sokółce i Augustowie. Ich stan wymagał dalszej obserwacji.

Kajakarz z Czech utonął w rzece. Tragedia podczas spływu kajakowego.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki