Jedyny taki zamek na Podlasiu. Był świadkiem dramatycznych wydarzeń

Województwo podlaskie może pochwalić się wyjątkowym zamkiem o wielowiekowej historii. To właśnie tam przechowywano królewskie skarby, a w czasach potopu szwedzkiego rozegrały się w nim dramatyczne wydarzenia. Dziś warownia zaprasza nie tylko na zwiedzanie, ale oferuje również noclegi.

Ceglany zamek w Tykocinie z wysoką wieżą i parkingiem. O historii tej warowni przeczytasz na SE Białystok.
Autor: Marcin Łopienski

Chodzi o zamek w Tykocinie, zlokalizowany zaledwie 30 kilometrów od Białegostoku. Zgodnie z oficjalnym portalem turystycznym województwa podlaskiego, jest to jedyny tego typu obiekt w całym regionie. Współczesna konstrukcja stanowi wierną rekonstrukcję dawnej rezydencji królewskiej z XVI wieku.

Zamek w Tykocinie: Królewski skarbiec i potop szwedzki

W czasach panowania Zygmunta Augusta to właśnie w tykocińskiej warowni zgromadzono królewski skarbiec, zasobną bibliotekę oraz arsenał. Kiedy w 1572 roku król zmarł, jego doczesne szczątki spoczywały w Tykocinie przez kilkanaście miesięcy. Z kolei w 1655 roku mury zamku były świadkiem śmierci hetmana Janusza Radziwiłła, słynnego ze swojego poparcia dla Szwedów w trakcie potopu szwedzkiego.

Czytaj też: IKEA wreszcie w Białymstoku. Wkrótce otwarcie!

Przez długi czas zamek obracał się w ruinę, jednak ostatecznie doczekał się gruntownej odbudowy. W dzisiejszych czasach w jego wnętrzach funkcjonuje muzeum, a także restauracja i część hotelowa. Odwiedzający mają okazję eksplorować podziemia warowni, zabytkowe sale oraz podziwiać okolicę z wieży widokowej, co czyni to miejsce jedną z najbardziej fascynujących atrakcji na mapie Podlasia.

To miasteczko płonie niemal bez przerwy od 60 lat. Pożaru nikt nie potrafi ugasić

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki