Spis treści
Kartoflomat podbija Podlasie
- Pod ziemniaki przeznaczamy pół hektara. To moje oczko w głowie. Uprawa pół-ekologiczna. Żadnych sztucznych nawozów czy oprysków, tylko tradycyjny obornik – podkreśla nastolatek.
Efekt? Kilkanaście ton ziemniaków Catania i Tonacja najwyższej jakości. Dla wielkich skupów to za mało, a do zjedzenia w domu – zdecydowanie za dużo. Zamiast spędzać weekendy na ryneczkach, młody rolnik wpadł na genialny pomysł i stworzył… Kartoflomat!
Prosta konstrukcja, a efekt niesamowity
Urządzenie działa bez zarzutu, a powstało z tego, co było pod ręką: dwóch kół od starego motocykla WSK, kilku desek i starej skrzynki na listy! Konstrukcja nie potrzebuje prądu ani internetu. Zasilane jest zaufaniem do ludzi. Wewnątrz czekają świeże ziemniaki w workach, numer do płatności bliki skrzyneczka na gotówkę.
Konstrukcja stanęła przy malowniczym Tatarskim Szlaku – na trasie z Krynek do Kruszynian. To turystyczne eldorado, słynące z podlaskich przysmaków, takich jak babka czy kiszka ziemniaczana.
Kartoflomat "przywraca wiarę w ludzi"
Podróżni jadący na regionalną ucztę chętnie zatrzymują się po ekologiczny surowiec prosto od rolnika.
– Po pierwszym dniu wiedziałem, że to działa! Kiedy maszyna pracowała przy drodze, ja miałem czas dla rodziny i na pracę w gospodarstwie – cieszy się Franek.
Co najpiękniejsze, Kartoflomat przywraca wiarę w ludzi. Bo cały biznes opiera się na zaufaniu. Przez cały czas zginął zaledwie jeden worek!
– Myślę, że ktoś po prostu źle się doliczył – kwituje z uśmiechem chłopak. Genialna prostota i podlaska uczciwość – to musiało się udać!
Jolanta Sawka (65 l) z Krynek nie kryje zachwytu.
– Jestem zachwycona pomysłem. Właśnie kupiłam 20 kg Catanii. To świetne, świeże ziemniaki z pewnego źródła. I to bardzo wygodna forma zakupu. Można planować babkę ziemniaczaną!