- Uniewinnienie pięciorga aktywistów pomagających migrantom na granicy z Białorusią stało się prawomocne
- Prokuratura cofnęła apelacje na polecenie Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka
- Sąd Okręgowy w Białymstoku pozostawił apelacje bez rozpoznania
- Ostatecznie utrzymano wyrok uniewinniający wydany przez sąd w Hajnówce
- Prokuratura wcześniej domagała się kary 1 roku i 4 miesięcy więzienia dla oskarżonych
W poniedziałek (16.03) sprawa trafiła na posiedzenie Sądu Okręgowego w Białymstoku, który w tej sytuacji - wobec cofnięcia apelacji przez Prokuraturę Rejonową w Hajnówce - pozostawił je bez rozpoznania - dowiedziała się PAP w sądzie. Oznacza to, że wyrok uniewinniający jest prawomocny. Według informacji PAP ze źródeł w prokuraturze, apelacje zostały cofnięte na polecenie Prokuratora Generalnego. Przed sądem pierwszej instancji prokuratura chciała kar roku i czterech miesięcy więzienia dla każdej z osób oskarżonych.
Cztery - z pięciu osób, których ten proces dotyczył - zostały zatrzymane, gdy przewoziły migrantów. Początkowo śledczy postawili im zarzuty pomocnictwa w marcu 2022 r. w nielegalnym przekraczaniu granicy polsko-białoruskiej przez Egipcjanina i rodzinę z Iraku. Po dwuletnim śledztwie prokuratura zmieniła te zarzuty na ułatwianie migrantom niezgodnego z prawem pobytu w Polsce i w takiej wersji do sądu trafił akt oskarżenia. Jedną osobę oskarżyła m.in. o to, że dostarczała migrantom jedzenie i ubrania, gdy ci przebywali w lesie. Miała też przekazywać im informacje przydatne w razie zatrzymania, udzielić schronienia i zapewnić odpoczynek. Pozostałe cztery oskarżyła o to, że przewoziły tych cudzoziemców w głąb kraju.
We wrześniu ub. roku Sąd Rejonowy w Hajnówce nieprawomocnie uniewinnił wszystkich oskarżonych od takiego zarzutu.
Granica polsko-białoruska. Migranci szturmują granicę. Zdjęcia z 2021 roku: