Koronawirus w Polsce: Spada liczba pasażerów, a rośnie... gapowiczów

2020-07-08 11:14 Mateusz Albin
Kontrola maseczek w autobusach
Autor: Tarnowska Policja Za brak maseczki w skrajnej sytuacji może grozić nawet 500 zł. mandatu

Pandemia koronawirusa sprawiła, że branża transportowa (zwłaszcza pasażerska) ma coraz więcej problemów. Sprzedaż biletów w miejskich autobusach i tramwajach spadła o 80 proc. Chociaż znacznie ubyło pasażerów, to wyraźnie wzrosła liczba podróżujących na gapę.

Co zmieniło się w transporcie z powodu epidemii koronawirusa? Okazuje się, że nie tylko spadła liczba pasażerów płacących za przejazd, ale także znacznie wsrozła liczba osób, które wolą jechać na kapę. Takie informacje wynikają z raportu BIG. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor wpisanych jest ponad 115 tys. gapowiczów z łącznym długiem 144,3 mln zł. Tylko w maju w rejestrze przybyło ponad 7 tys. osób, a kwota zaległości z tytułu nieopłaconych kar za jazdę bez biletu wzrosła o prawie 8 mln zł.

 – Zestawiając liczbę podróżnych z liczbą gapowiczów z rozczarowaniem odnotowaliśmy, że w okresie zmniejszonego ruchu pasażerskiego, w niektórych pociągach istotnie wzrósł odsetek osób podróżujących bez ważnego biletu – zwraca uwagę radca prawny Michał Wojdat, Naczelnik Wydziału w Biurze Rozliczeń, Reklamacji i Windykacji PKP Intercity.

ZOBACZ TEZ: Gapowicz na długo zapamięta ten dzień. Zapłaci 980 złotych kary!

– A przecież każdy nieopłacony przejazd zmniejsza możliwości inwestycyjne PKP Intercity, nakierowane na podnoszenie komfortu i jakości świadczonych usług. Godzi to nie tylko w interesy spółki, ale i pozostałych podróżnych korzystających z naszych usług. Dlatego też cały czas angażujemy się w sprawy windykacji należności od gapowiczów, a jednym z narzędzi wykorzystywanych w tym procesie jest trwająca od początków 2016 roku współpraca z BIG InfoMonitor umożliwiająca nam wpis dłużników do rejestru – dodaje.

Kolejny wypadek miejskiego autobusu. Wszystko nagrały kamery

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Skalę problemu pokazują liczby. Warszawski ZTM w marcu sprzedał o 3,5 mln mniej biletów niż w tym samym miesiącu rok temu, to spadek o 53 proc. Ze sprzedaży biletów uzyskano o blisko 37 mln zł mniej niż w porównywalnym okresie, a to oznacza ponad 44 proc. straty.Jego krakowski odpowiednik stracił 90 proc. klientów a z dotychczasowych 8 mln zł tygodniowego utargu z biletów zostało 600 tys. zł. Dla porównania średni spadek rezerwacji biletów w PKP Intercity wyniósł 94 proc. Spółka odwołała 60 proc. pociągów, a 8 proc. miało skrócone trasy.

Jednocześnie w rejestrze dłużników rośnie liczba gapowiczów. Intercity zglosiło do systemu BIG 120 tys. informacji o niepłacących pasażerach przyłapanych bez biletu. PKP Intercity nie jest jedyną firmą transportową korzystającą z narzędzia windykacyjnego jakim jest wpis osoby, która nie zapłaciła w terminie kary za jazdę na gapę do rejestru dłużników BIG. W ostatnim czasie dołączył do nich również Miejski Zakład Komunikacji w Nysie. W efekcie 300 nyskich dłużników MZK już może się spodziewać wezwań do zapłaty. Zaległości względem MZK w Nysie przekroczyły 378 tys. zł.

Najwyższe średnie zadłużenie na osobę mają mieszkańcy województwa podlaskiego – 1590 zł oraz łódzkiego – 1588 zł. Rekordzista pochodzi z Pomorza, z tytułu jazdy bez biletu uzbierał kar na łączną kwotę niemal 219 tys. zł.