
Zmieniają się sposoby przekraczania granicy przez nielegalnych migrantów. Jak powiedział we wtorek w Siemianówce komendant podlaskiej SG gen. Sławomir Klekotka, jednym z nich jest wycinanie profili pionowych stalowej zapory. Migranci używają do tego szlifierek akumulatorowych, a także m.in. pił i palników. Ocenił, że w tym przypadku reakcja służb jest dosyć szybka i zdecydowana większość osób zatrzymywana jest bezpośrednio na pasie granicznym.
Coraz większe grupy
Podkreślił jednocześnie, że jeśli w ten sposób przekraczają granicę duże grupy, to trudniej zatrzymać wszystkie osoby bezpośrednio przy granicy, ale – jak zapewnił – wyłapywane są nieco dalej. Wskazał też, że migranci próbują przekroczyć granicę w coraz większych grupach jednocześnie. Mówił, że w ubiegłym tygodniu były to grupy nawet 70-osobowe.
Wśród innych sposobów wymienił przekraczanie granicy przy pomocy drabiny. Powiedział, że większość zatrzymań po takiej próbie następuje bezpośrednio na pasie drogi granicznej, bo czas na pokonanie w ten sposób bariery jest zdecydowanie dłuższy. Wymienił też, że wciąż dochodzi do prób przedostania się do Polski przez rzeki graniczne.
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Tak działają migranci
Komendant zwrócił również uwagę na osoby, które są po białoruskiej stronie granicy i nie przekraczają jej, bo ich zadaniem jest pomaganie migrantom w uszkadzaniu bariery czy utrudnianie dojazdu służb na miejsce. Klekotka mówił, że w stronę służb rzucane są duże kamienie, a pod jadące auta kłody, żeby służby – jak powiedział generał – "zatrzymywały się w odpowiednich miejscach i żeby tam można było zaatakować te pojazdy".
- Skala zjawiska, która w chwili obecnej nas dotyka i akty agresji, które są nieporównywalnie większe niż w tamtym roku, po prostu desperacja, głównie służb białoruskich z powodu zmodernizowanej bariery - powodują to, że jesteśmy każdego dnia narażani na utratę zdrowia być może nawet życia - ocenił Klekotka. Powiedział, że skuteczność służb w zatrzymywaniu nielegalnych migrantów jest w granicach 98 proc.
Czytaj też: Trwa budowa Tarczy Wschód. Co mówią mieszkańcy? "Oby tylko nie była potrzebna"
Od początku roku Podlaski Oddział SG zanotował ponad 3 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski, z czego od początku marca – ponad 2,8 tys. prób. W Podlaskiem prowadzona jest też operacja Bezpieczne Podlasie. W jej ramach wojsko i policja wspierają Straż Graniczną na granicy.
Krajowe ćwiczenia ratownicze "SIEMIANÓWKA 2025". Zdjęcia: