Zlikwidowany salon gier w Łapach
Akcja była efektem kontroli wytypowanego wcześniej punktu w Łapach. Białostoccy funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej we współpracy z lokalnymi policjantami przypuszczali, że w obiekcie odbywa się nielegalny hazard. Ich podejrzenia okazały się słuszne. Podczas przeszukania przejęto pięć automatów typu jednoręki bandyta, telefony komórkowe i około pięć tysięcy złotych.
Czytaj też: 39-latek chciał zabić policjanta. Dramatyczne sceny pod sklepem
Kamery i selekcja przy wejściu do kasyna
Śledczy ustalili, że nielegalny biznes był starannie zaplanowany. Nadzorujący lokal 22-latek ściśle weryfikował osoby wchodzące do środka, posiłkując się systemem kamer i elektrozamkiem w drzwiach wejściowych. Dostęp do maszyn miało tylko wąskie grono wyselekcjonowanych klientów.
Czytaj też: Włamał się do piwnicy i zjadł ogórki kiszone. 39-latek w rękach policji
Mężczyzna pracujący w salonie usłyszał zarzut pomocnictwa w organizowaniu nielegalnych gier hazardowych, za co grozi mu do trzech lat więzienia. Oprócz sankcji karnych, konsekwencje finansowe są równie dotkliwe, ponieważ administracyjna kara za jedno takie urządzenie wynosi aż 100 tysięcy złotych.