Do tragedii doszło w środę, około godziny 15:50. 14-latek zniknął pod powierzchnią wody w zalewie Arkadia. Na miejsce skierowano straż pożarną, policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Chłopca odnaleźli płetwonurkowie po około 20 minutach. Jak informował wcześniej młodszy inspektor Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, po wydobyciu z wody ratownicy walczyli o życie nastolatka, a następnie został on przewieziony do szpitala.
W czwartek tragiczne informacje przekazał prezydent Suwałk Czesław Renkiewicz.
– Dotarła do nas najgorsza z możliwych wiadomości. Mimo reanimacji na brzegu i wysiłków lekarzy w szpitalu, życia 14-letniego chłopca, który wczoraj tonął w Zalewie Arkadia, nie udało się uratować. W imieniu własnym oraz wszystkich mieszkańców Suwałk składam najgłębsze wyrazy współczucia rodzinie i bliskim nastolatka. To ogromna tragedia dla całej naszej społeczności – napisał w mediach społecznościowych.
Prezydent poinformował również o natychmiastowych działaniach mających poprawić bezpieczeństwo nad wodą. Ze względu na zapowiadaną falę upałów i spodziewaną dużą liczbę osób wypoczywających nad zalewem zdecydował o wcześniejszym objęciu kąpieliska stałym nadzorem ratowników.
Choć oficjalne otwarcie sezonu kąpielowego zaplanowano na 1 lipca, dyrekcja Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach otrzymała polecenie wdrożenia procedur kryzysowych oraz przeorganizowania pracy tak, aby pracownicy OSiR zabezpieczali teren w godzinach największego ruchu.