- włamanie do mieszkania w centrum Białegostoku
- straty przekraczają 50 tys. zł
- zatrzymano kobietę i dwóch mężczyzn
O sprawie poinformowany został dyżurny białostockiej komendy po zgłoszeniu włamania do jednego z mieszkań w centrum miasta. Właścicielka, po otwarciu drzwi do lokalu, zauważyła w środku kobietę i mężczyznę. Jeszcze przed przyjazdem patrolu 35-letni mężczyzna uciekł. Na miejscu zatrzymana została 33-letnia mieszkanka Suwałk, która trafiła do policyjnego aresztu.
Korzystała z mieszkania od początku marca
Policjanci z wydziału kryminalnego ustalili, że kobieta przebywała w mieszkaniu od początku marca, nie mając do niego żadnego prawa. W tym czasie z lokalu zniknęły m.in.:
- biżuteria
- sprzęt kosmetyczny
- ładowarki
- lampki
Straty zostały oszacowane przez właścicielkę na ponad 50 tysięcy złotych.
Zatrzymani byli zaskoczeni
Funkcjonariusze ustalili również tożsamość dwóch mężczyzn, którzy przebywali w mieszkaniu. Kilka dni po zgłoszeniu zostali zatrzymani na terenie Białegostoku. Jak wynika z ustaleń, nie spodziewali się zatrzymania.
Czytaj też: Włamał się do piwnicy i zjadł ogórki kiszone. 39-latek w rękach policji
Mężczyźni tłumaczyli, że to 33-latka zaproponowała im wspólne zamieszkanie, a oni pomagali jej w sprzątaniu lokalu. Podczas zatrzymania jeden z nich miał przy sobie niewielką ilość narkotyków – marihuanę oraz tzw. „kryształ”.
Zarzuty i areszt
Cała trójka usłyszała zarzuty zniszczenia mienia oraz kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy. Dodatkowo jeden z mężczyzn odpowie za posiadanie środków odurzających.
Czytaj też: Wieczorem znalazł obcą kobietę w swoim łóżku. Mężczyzna był w szoku
Decyzją sądu wszyscy podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności, która w przypadku recydywy może zostać zwiększona o połowę.