Do zdarzenia doszło w sobotę (31 października) rano na drodze między Zbuczem a Hołodami. Policjanci zatrzymali Peugeota, którego kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 11 km/h. Podczas kontroli okazało się, że 35-latek jest pijany. Dzieci przekazano wezwanym na miejsce rodzicom.
Pijany trener może trafić do więzienia
Mężczyzna stracił prawo jazdy. Za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości grożą mu trzy lata więzienia. Jak informuje Radio Białystok, może również odpowiedzieć za narażenie zdrowia i życia dzieci. Wówczas kara może wynieść nawet pięć lat pozbawienia wolności.
Czytaj też: "Teraz to się już naprawdę boję". Wilki zaatakowały zaledwie 50 metrów od domu
Hajnowscy policjanci zatrzymali również innego 35-latka, który 1 listopada jechał pod prąd w rejonie cmentarza w Hajnówce. Miał blisko pół promila alkoholu, a jego samochód nie posiadał aktualnych badań technicznych. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy i dowód rejestracyjny.