Postrzelony 28-latek zmarł w szpitalu. Tragiczna noc w Grądach-Woniecko

Tragiczny finał strzelaniny w Grądach-Woniecko w województwie podlaskim. Ciężko ranny 28-latek, którego znaleziono w rozbitym Audi, po kilku dniach zmarł w szpitalu. Wyniki sekcji zwłok mogą zdecydować o zmianie zarzutu postawionego 43-letniemu Marcinowi D. z usiłowania zabójstwa na zabójstwo.

  • W Grądach-Woniecko 43-latek miał strzelić do kierowcy Audi.
  • Ranny 28-latek uderzył samochodem w ogrodzenie i pobliski budynek.
  • Mężczyzna po kilku dniach zmarł w szpitalu.

Dramat rozegrał się 21 sierpnia około godz. 3.30. Dyżurny zambrowskiej policji otrzymał zgłoszenie o samochodzie, który wjechał w ogrodzenie i pobliski budynek. W rozbitym Audi funkcjonariusze znaleźli ciężko rannego kierowcę. W szpitalu lekarze ujawnili u niego dwie rany postrzałowe z tyłu głowy.

Policjanci ustalili, że wcześniej w jednym z miejscowych garaży odbywało się spotkanie, podczas którego kilka osób piło alkohol. Gdy przed budynek podjechało Audi, między 28-letnim kierowcą a jednym z uczestników spotkania wybuchła sprzeczka. Według śledczych 43-latek wszedł do garażu, wrócił z bronią i strzelił w kierunku kierującego.

Ranny mężczyzna zdołał odjechać, lecz po chwili stracił panowanie nad samochodem. – To w schodki mojego domu uderzyło Audi Łukasza. Huk był straszny, snop iskier rozświetlił noc. To było przerażające! Gdy otworzyłem okno, on wciąż był w środku i dawał jeszcze oznaki życia. Rzęził. Myśleliśmy, że to zwykły wypadek – opowiadał pan Antoni, świadek zdarzenia.

Strzały o świcie na spokojnej wsi! 28-latek walczy o życie, sprawca miał arsenał broni
Autor: Kardasz Adam / Super Express

Po kilku dniach nadeszła tragiczna wiadomość. Jak informuje Radio Białystok, życia postrzelonego mężczyzny nie udało się uratować. – Prokuratura Rejonowa w Zambrowie otrzymała informację ze szpitala, że po kilku dniach Łukasz M. zmarł. Prokurator zarządził więc sekcję zwłok, żeby ustalić, czy miały na to wpływ odniesione rany – powiedziała Radiu Białystok Dorota Leszczyńska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Łomży.

Jeśli biegli potwierdzą związek między postrzałem a śmiercią 28-latka, zarzut usiłowania zabójstwa może zostać zmieniony na zarzut zabójstwa.

Po strzelaninie 43-letni Marcin D. ukrywał się w Białymstoku, gdzie został zatrzymany. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa i posiadania znacznej ilości substancji psychotropowej. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

W garażu policjanci znaleźli m.in. strzelbę, przedmiot przypominający pistolet, dwie sztuki długiej broni pneumatycznej, które mogły zostać przerobione na broń palną, oraz amunicję. Zabezpieczyli także ponad 140 gramów amfetaminy, 26 gramów marihuany i 27 gramów mefedronu.

W związku ze sprawą zatrzymano łącznie dziewięć osób. Cztery usłyszały zarzuty nieudzielenia pomocy. Dwie kolejne są podejrzane o pomoc lub próbę pomocy w ukrywaniu się 43-latka. Śledztwo ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i rolę wszystkich jego uczestników.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki