Emerytury w Polsce
Polski system emerytalny opiera się głównie na składkach odprowadzanych do ZUS, a wysokość świadczenia zależy od lat pracy i zarobków. W praktyce wielu seniorów otrzymuje stosunkowo niskie emerytury, często niewystarczające na pokrycie rosnących kosztów życia.
Na tym tle wyróżnia się system dla duchownych. Księża i biskupi mogą łączyć emeryturę z ZUS ze wsparciem z Funduszu Kościelnego oraz innymi dodatkami, co sprawia, że ich świadczenia bywają znacznie wyższe niż w przypadku przeciętnego emeryta.
Nawet ponad 20 tysięcy miesięcznie
Szczególne zainteresowanie w Polsce wzbudzają emerytury duchownych, które - dzięki możliwości łączenia różnych źródeł dochodu - potrafią osiągać naprawdę imponujący poziom. W niektórych przypadkach mówimy o sumach, będących dla większości Polaków poza zasięgiem.
Najwięcej emocji wzbudza emerytura abp. Sławoja Leszka Głódzia. Duchowny, który pełnił funkcję biskupa polowego Wojska Polskiego i posiada stopień generała dywizji, korzysta z wyjątkowego połączenia kilku źródeł dochodu. Jak podaje portal gospodarka.dziennik.pl, po waloryzacji w 2026 roku jego miesięczne świadczenia mogą sięgać nawet 18-23 tys. zł. To poziom, który znacząco odbiega od standardowych realiów emerytalnych w Polsce.
Na tę kwotę składają się:
- wysoka emerytura wojskowa (generalska),
- dodatkowe świadczenie z ZUS,
- różnego rodzaju dodatki przysługujące hierarchom.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Na jakie emerytury mogą liczyć księża w Polsce? Te kwoty robią wrażenie!
Wysokie emerytury duchownych
Klucz do tak wysokich emerytur tkwi w specyfice systemu. Duchowni mogą bowiem korzystać z kilku źródeł jednocześnie. W wielu przypadkach:
- najpierw wypracowują emeryturę w ZUS (np. jako nauczyciele religii),
- następnie korzystają ze świadczeń związanych z pełnionymi funkcjami,
- a po ukończeniu 75 lat dodatkowe wsparcie zapewnia Fundusz Kościelny.