Śmierć podczas biegu i katastrofa helikoptera. Dwaj cenieni policjanci zginęli tego samego dnia

2026-09-17 12:28

Policjanci z KGP wspominają dwóch funkcjonariuszy, którzy zginęli na służbie. Sierżant Dariusz Konarzewski pracował w Białymstoku, a podkomisarz Andrzej Buler w Żarach. Pierwszy zasłabł w trakcie sprawdzianu sprawności fizycznej, a drugi zginął w katastrofie helikoptera na terenie Bośni i Hercegowiny.

Radiowóz policyjny, a w okręgach portrety Dariusza Konarzewskiego i Andrzeja Bulera. O ich historii w SE Białystok.
Autor: materiały policji (3)/ Materiały prasowe Dwaj policjanci zginęli na służbie. Wspominają ich koledzy z KGP

Policjanci z KGP wspominają kolegów, którzy zginęli 29 lat temu

Choć mija 29 lat od dramatycznych wydarzeniach, pamięć o kolegach wciąż jest żywa - zapewniają policjanci z KGP. Funkcjonariusze wspominają sierżanta Dariusza Konarzewskiego i podkomisarza Andrzeja Bulera. Ten pierwszy, w latach 1993-1997 służył w Komisariacie Policji w Tykocinie, Komendy Rejonowej Policji w Białymstoku.

- Był dobrym i skutecznym policjantem. Rzetelnie wywiązywał się z powierzonych zadań służbowych. Zdyscyplinowany i sumienny, wyróżniał się odwagą i zdecydowaniem w działaniach. Za zaangażowanie i osiągnięcia w służbie był wielokrotnie nagradzany przez przełożonych. W dniu 17 września 1997 r., w trakcie sprawdzianu sprawności fizycznej, podczas biegu zasłabł i stracił przytomność. Po przewiezieniu do szpitala stwierdzono wylew krwi do mózgu. W dniu 18 września 1997 r. funkcjonariusz zmarł - czytamy na stronie policja.pl.

Katastrofa helikoptera w Bośni. Zginął młody policjant

Podkomisarz Andrzej Buler był specjalistą w Komendzie Rejonowej Policji w Żarach (dawne województwo zielonogórskie). We wspomnieniu czytamy, że od 1992 r. był trzykrotnie delegowany do grupy policyjnej polskiego kontyngentu sił pokojowych ONZ w byłej Jugosławii.

- Oddany służbie, wykazywał się odwagą godną podziwu i opanowaniem w dramatycznych sytuacjach. Uczestniczył w negocjacjach pomiędzy walczącymi stronami. Narażając życie, pod ogniem snajperów, ułatwił wymianę jeńców wojennych, uchodźców i osób wysiedlonych. Zorganizował ewakuację 110 studentów zagranicznych z Sarajewa w najbardziej trudnych i niebezpiecznych warunkach - wyliczają koledzy z KGP.

- 17 września 1997 roku, wykonując obowiązki służbowe na terenie Bośni-Hercegowiny, poniósł śmierć w katastrofie helikoptera ONZ. Był żonaty, osierocił dwoje dzieci. Za poświęcenie, ofiarność i odwagę został odznaczony dwukrotnie brązowym medalem ONZ za służbę w oddziale ochrony ONZ (UNPROFOR) oraz wyróżnieniem dowódcy i listem pochwalnym komisarza wojskowego. Ponadto był odznaczony medalem "za zasługi dla obronności kraju" i "Złotym Krzyżem Zasługi" - czytamy we wspomnieniu na stronie policja.pl.

Koledzy i koleżanki ze służb mundurowych podkreślają, że zawsze będą pamiętać o zmarłych funkcjonariuszach. 

Testy do policji Multi Select 2023. Sprawdź, czy możesz zostać policjantem - cz. III
Pytanie 1 z 10
Chętnie czytam czasopisma techniczne
Policjant uratował z pożaru 17 osób, został ciężko ranny

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki