Tragiczny wypadek na Podlasiu. Zginęło trzech nastolatków, a 18-latek trafił do szpitala

i

Autor: OSP Jacowlany, Materiały prasowe

Kierujący stracił panowanie nad autem

Tragiczny wypadek na Podlasiu. Zginęło trzech nastolatków, a 18-latek trafił do szpitala

Do tragicznego wypadku doszło w na drodze wojewódzkiej Janów - Sokółka na Podlasiu. W wypadku zginęło trzech nastolatków, a czwarty walczy o życie w szpitalu. Jego stan jest ciężki.

Tragiczny wypadek na Podlasiu. Zginęło trzech nastolatków, czwarty walczy o życie

Do wypadku na drodze wojewódzkiej nr 671 w miejscowości Nowowola na Podlasiu doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Wszystko rozegrało się w sobotę, 14 grudnia. Kierujący samochodem 19-latek stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi i uderzył w drzewo.

- "3 osoby zginęły w wypadku, do którego doszło w wyniku czołowego uderzenia samochodu osobowego w drzewo na wysokości m. Nowowola, gm. Janów (odcinek DW 671 Sokolany – Korycin)" – poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sokółce.

Na miejscu zginęli 19-to letni kierowca, Adam B. (19+), oraz jego dwóch przyjaciół, Emilian B. (16+) i Paweł R. (17+). Przeżył jedynie 18-to letni Kuba O., który w ciężkim stanie trafił do szpitala w Białymstoku.

Siła uderzenia była ogromna! Prędkościomierz totalnie zmiażdżonego auta zatrzymał się na 130km/h. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu żeby wydobyć ofiary z wraku. Niestety, dla 3 z nich na jakąkolwiek pomoc było już za późno.

O tej godzinie załamała się pogoda. Zaczął sypać śnieg. Można podejrzewać że zrobiło się bardzo ślisko. Warunki okazały się zbyt trudne dla młodego kierowcy.

- Nie wiem co powiedzieć. Drżę z niepokoju o życie syna. Żona i córka są w szpitalu. Wspierają Kubę na miejscu. Ja muszę tu zając się tu gospodarstwem... To byli fajni chłopcy. Wszyscy znali się jeszcze z podstawówki w Korycinie. Wspierali się. Teraz też się często spotykali - mówi Stanisław Ołdziejewski, tato 18- latka.

Kuba dosłownie 2 tygodnie temu zrobił prawo jazdy. Bardzo się z tego cieszył. Jest ostrożnym kierowcą. Może, gdyby to on prowadził, to by się to nie stało. Bardzo chce po technikum rolniczym zostać ze mną na gospodarstwie. Lubi pracę na roli i nasze spokojne życie. Cała okolica jest w szoku i płacze po chłopakach. Sąsiedzi od rana przychodzą ze słowami wsparcia i proponują pomoc. Wszyscy modlą się za powrót Kuby do zdrowia - mówi mocno poruszony ojciec chłopaka.

Przyczyny i okoliczności tego tragicznego wypadku bada policja. Badania mają wykazać, czy kierujący był trzeźwy.

Polska na ucho
Polska za kółkiem