Turyści z Mazowsza uwięzieni na bagnach. Kobieta opadła z sił na szlaku

2026-04-07 10:31

Trzyosobowa grupa z województwa mazowieckiego zabłądziła w trakcie spaceru czerwonym szlakiem na terenie Biebrzańskiego Parku Narodowego. Jedna z kobiet opadła z sił i nie mogła iść dalej. Do akcji poszukiwawczej ruszyli funkcjonariusze z Goniądza, którzy przedzierali się przez trudny, podmokły teren, aby uratować wędrowców.

Turyści z Mazowsza uwięzieni na bagnach. Kobieta opadła z sił na szlaku

i

Autor: KWP Białystok/ Materiały prasowe

Turyści z Mazowsza zgubili się w Biebrzańskim Parku Narodowym

  • trzyosobowa grupa z województwa mazowieckiego straciła orientację na czerwonym szlaku
  • 70-letnia turystka całkowicie opadła z sił i nie mogła iść dalej
  • funkcjonariusze musieli przedzierać się pieszo przez grząski obszar

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na obszarze Biebrzańskiego Parku Narodowego. Oficer dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Mońkach odebrał alarmujący telefon od mężczyzny, który zgłosił poważne kłopoty w trakcie pieszej wędrówki. Turyści pochodzący z Mazowsza pokonali około dwóch kilometrów, idąc czerwonym szlakiem. Wtedy to 70-letnia uczestniczka wyprawy straciła energię do tego stopnia, że powrót o własnych siłach okazał się niemożliwy.

Zgłaszający mężczyzna przekazał służbom współrzędne i ruszył w stronę nadjeżdżającego patrolu. Niestety po drodze zupełnie zgubił orientację w terenie. W efekcie podał mundurowym inną lokalizację niż ta, w której faktycznie zostawił swoje towarzyszki.

Teren był podmokły, co całkowicie wykluczyło użycie radiowozu. Funkcjonariusze z Goniądza musieli kontynuować działania ratunkowe na piechotę. Po pokonaniu kilku kilometrów w bardzo grząskim i bagnistym otoczeniu mundurowi wreszcie natrafili na 48-latkę oraz jej 70-letnią kompankę.

Obie kobiety były mocno wyczerpane i przerażone całą sytuacją, ale na szczęście nie doznały żadnych obrażeń ciała.

Strażacy z OSP w Trzciannem transportują turystów do hotelu

Kiedy funkcjonariuszom udało się dotrzeć do wszystkich uczestników feralnego spaceru, na miejsce wezwano wsparcie. Do akcji wkroczyli druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzciannem. To właśnie ci strażacy bezpiecznie przewieźli całą trójkę wyczerpanych turystów do ich miejsca zakwaterowania.

Czytaj też: Niebezpieczna pogoda we wtorek. IMGW alarmuje mieszkańców wschodniej Polski

Choć całe zdarzenie miało szczęśliwy finał, mundurowi po raz kolejny apelują o rozsądek. Przypominają, że przed wyruszeniem na szlak trzeba się odpowiednio przygotować. Dotyczy to szczególnie tak specyficznego i wymagającego obszaru, jakim są podmokłe tereny Biebrzańskiego Parku Narodowego.

Płonie Biebrzański Park Narodowy. Nagranie z pokładu Black Hawk

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki