- We wrześniu 2025 r. w gminie Sejny kierowca vana potrącił kobietę i jej 4-letniego syna.
- Chłopiec, Aleks, zmarł po kilku dniach w szpitalu.
- Kierowca prowadził pod wpływem amfetaminy.
- Usłyszał zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz jazdy pod wpływem narkotyku.
- Sąd dopuścił możliwość wyjścia z aresztu po wpłacie 80 tys. zł poręczenia.
- Prokuratura zapowiada złożenie zażalenia.
Prokuratura Okręgowa w Suwałkach nadzoruje śledztwo w sprawie tragicznego wypadku drogowego, do którego doszło we wrześniu 2025 roku w gminie Sejny. W wyniku potrącenia zmarł 4-letni Aleks. Śledczy zmienili zarzuty wobec kierowcy vana – mężczyzna odpowiada obecnie za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz prowadzenie pojazdu pod wpływem amfetaminy.
Potrącenie matki i dziecka
Do zdarzenia doszło we wrześniu 2025 roku około godziny 19. Kierujący samochodem typu van potrącił kobietę i jej 4-letniego syna, którzy szli lewą stroną drogi, z przeciwka, w jego kierunku. Chłopiec doznał bardzo ciężkich obrażeń i został przetransportowany do szpitala. Po kilku dniach Aleks zmarł.
Na podstawie zgromadzonych dowodów prokurator z Prokuratury Rejonowej w Sejnach przedstawił kierowcy zarzut spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego dziecko doznało ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Śledczy wskazali, że do tragedii doszło w wyniku złej obserwacji drogi oraz nieprawidłowo wykonanego manewru ominięcia pieszych.
Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Augustowie, Wydział Zamiejscowy w Sejnach, wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd zdecydował o areszcie, jednak zastrzegł możliwość jego uchylenia po wpłacie 30 tys. zł poręczenia majątkowego. Kaucja została wpłacona, a podejrzany opuścił areszt.
Nowe dowody i zmiana zarzutów
Po śmierci dziecka śledztwo nabrało nowego charakteru. Prokurator uzyskał dodatkowe dowody, w tym wyniki badania krwi kierowcy, które wykazały, że prowadził on pojazd pod wpływem narkotyku. W związku z tym zmieniono zarzuty. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym oraz odrębny zarzut kierowania samochodem pod wpływem amfetaminy.
Po zmianie kwalifikacji prawnej prokurator ponownie wystąpił o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd zastosował bezwarunkowy areszt na trzy miesiące. Po zażaleniu obrońcy Sąd Okręgowy w Suwałkach skrócił ten okres o jeden miesiąc.
Spór o dalszy areszt
Po przejęciu sprawy przez Prokuraturę Okręgową w Suwałkach wystąpiono o przedłużenie tymczasowego aresztowania, wskazując na konieczność skompletowania materiału dowodowego oraz zapewnienie prawidłowego toku postępowania.
Sąd Rejonowy w Sejnach przychylił się do wniosku i przedłużył areszt o kolejne trzy miesiące. Obrońca podejrzanego złożył jednak zażalenie. - W dniu 27 lutego 2026 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach po rozpoznaniu zażalenia, orzekł, że tymczasowe aresztowanie będzie uchylone, jeżeli podejrzany wpłaci 80.000 zł poręczenia majątkowego - przekazał prok. Wojciech Piktel, zastępca Prokuratora Okręgowego w Suwałkach.
Czytaj też: 3,5-letni Krystianek zginął na miejscu. Jego pijana mama pędziła 140 km/h
Prokuratura nie zgadza się z tą decyzją. W ocenie śledczych, biorąc pod uwagę charakter zarzutów, tragiczne skutki wypadku, grożącą podejrzanemu surową karę oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa, postanowienie sądu jest niesłuszne. Prokurator zapowiedział złożenie zażalenia.