8-letnia dziewczynka pogryziona przez psa

i

Autor: jch 8-letnia dziewczynka pogryziona przez psa

Dramat w Tykocinie

8-letnia dziewczynka pogryziona przez psa. Koszmarne wakacje w gospodarstwie agroturystycznym

2022-09-19 14:09

8-letnia spędzała wakacje w gospodarstwie agroturystycznym. Dziewczynka wyszła ze swojego pokoju, aby pobawić się z dużym psem, który pilnował posesji. Zwierzę zaatakowało 8-latkę. W Białymstoku zakończył się proces w tej sprawie. Oskarżona kobieta, właścicielka gospodarstwa, chce uniewinnienia.

Do tego zdarzenia doszło na początku wakacji w 2019 roku na terenie gminy Tykocin koło Białegostoku. 8-letnia dziewczynka rano sama wyszła z pokoju i próbowała bawić się z psem (w typie owczarka niemieckiego), który należał do właścicielki gospodarstwa agroturystycznego. Zwierzak biegał luzem po posesji i nie miał kagańca. Pies w pewnym momencie rzucił się na dziecko. Dziewczynka doznała ona rozległych ran kąsanych na głowie i twarzy.

Sąd pierwszej instancji uznał właścicielkę ośrodka za winną tego, że nieumyślnie naraziła 8-latkę na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, bo jako organizatorka letniego obozu nie zapewniła dostatecznej opieki nad tym dzieckiem. Sąd warunkowo umorzył postępowanie na rok, zasądził też 8 tys. zł nawiązki na rzecz poszkodowanej dziewczynki. Jak informuje PAP, wyrok zaskarżył obrońca i sama oskarżona; chcą uniewinnienia. - Oskarżona broń Boże nie przerzuca odpowiedzialności za to całe zdarzenie na 8-letnie dziecko - podkreślał w mowie końcowej obrońca Jakub Zaborowski. Mówił, że miała ona doświadczenie w organizacji takich przedsięwzięć (turnusy dla dzieci w miejscu, gdzie są różne domowe i gospodarskie zwierzęta), a jej działalność była "nagradzana, ceniona i bezpieczna".

Czytaj też: Kolno. 64-latka wyprowadzała psa bez kagańca. Doszło do nieszczęścia. Pies rzucił się na kobietę

Prokuratura i pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej (matki dziecka) chcą utrzymania wyroku. Pełnomocnik mówił, że oskarżona prowadziła działalność na własny rachunek i odpowiadała za bezpieczeństwo dzieci. Mówił również, że wystarczyło założyć psu kaganiec lub zamknąć go w kojcu, by nie doszło do nieszczęścia. Wyrok ma być ogłoszony jeszcze w poniedziałek.

Aktualizacja:

Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrok utrzymał, oddalając apelacje obrońcy i samej oskarżonej zmierzające do uniewinnienia. "Ten materiał dowodowy jest jednoznaczny, i sąd rejonowy ocenił go całkowicie prawidłowo" - mówił w ustnym uzasadnieniu sędzia Wiesław Żywolewski.

Sonda
Czy psy atakujące człowieka powinny być usypiane?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE