- interwencja policji po zgłoszeniu awantury domowej w Suwałkach,
- 35-latka miała blisko 3 promile, 40-latek ponad 4 promile alkoholu,
- pod ich opieką był 9-miesięczny chłopiec,
- dziecko z licznymi odparzeniami trafiło do szpitala,
- wdrożono procedurę Niebieskiej Karty i powiadomiono sąd rodzinny,
- rodzicom grozi do 5 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło po zgłoszeniu o awanturze domowej w mieszkaniu, w którym przebywa małe dziecko. Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zastali w lokalu 35-letnią kobietę, od której wyczuwalny był alkohol. W mieszkaniu obecny był również 40-letni ojciec dziecka. Z ustaleń mundurowych wynika, że partnerzy wspólnie spożywali alkohol i doszło między nimi do sprzeczki. Badanie alkomatem wykazało, że 35-latka miała prawie 3 promile alkoholu w organizmie, natomiast 40-latek – 4 promile.
W takim stanie para sprawowała opiekę nad swoim 9-miesięcznym synem. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Okazało się, że chłopczyk był zaniedbany. Z licznymi odparzeniami na całym ciele trafił do szpitala. Policjanci wdrożyli procedurę Niebieskiej Karty i powiadomili sąd rodzinny. Funkcjonariusze ustalają teraz zakres odpowiedzialności rodziców.
Czytaj też: Proces rodziców oskarżonych o znęcanie się nad dzieckiem. Nowe ustalenia biegłych
Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, jeśli na sprawcy ciąży obowiązek opieki, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Zobacz też: Szok! Pijana matka przewracała się z wózkiem na klatce schodowej