- w połowie stycznia na terenie Białegostoku zorganizowano imprezę, która zakończyła się awanturą
- napastnik wymierzył 28-latce cios pięścią prosto w twarz
- poszkodowana wymagała natychmiastowej interwencji medycznej
- białostoccy funkcjonariusze namierzyli i ujęli 34-letniego Ukraińca
- sprawca usłyszał oficjalne zarzuty dotyczące uszkodzenia ciała
- kodeks karny przewiduje za ten czyn karę do pięciu lat pozbawienia wolności
Mieszkanka Białegostoku w połowie stycznia postanowiła szukać pomocy u mundurowych z czwartego komisariatu. Poszkodowana 28-latka zeznała, że odwiedziła znajomą, a podczas spotkania na stole pojawił się alkohol. Nagle atmosfera zgęstniała i rozpoczęła się ostra wymiana zdań między nią a jednym z gości. Agresor w pewnej chwili przeszedł do rękoczynów i uderzył kobietę w twarz pięścią. Obrażenia okazały się na tyle poważne, że ranna potrzebowała pomocy lekarza.
Białostocka policja szukała Ukraińca. 28-latka znała tylko jego imię
Zgłaszająca przestępstwo dysponowała bardzo skromnymi informacjami o swoim oprawcy, ponieważ potrafiła podać mundurowym wyłącznie jego imię. Ten drobny szczegół w zupełności wystarczył śledczym do rozpoczęcia intensywnych poszukiwań. Kryminalni błyskawicznie namierzyli tożsamość agresywnego uczestnika imprezy. Mundurowi potwierdzili ostatecznie, że za atakiem stoi 34-letni obywatel Ukrainy.
Zatrzymanie 34-latka w pracy. Za uszkodzenie ciała grozi mu więzienie
Stróże prawa zaskoczyli wytypowanego 34-latka w trakcie wykonywania przez niego obowiązków zawodowych. Funkcjonariusze przewieźli zatrzymanego prosto na komisariat, gdzie śledczy oficjalnie przedstawili mu zarzuty związane z uszkodzeniem ciała. Polskie prawo traktuje tego typu przestępstwa bardzo surowo, dlatego sprawca musi liczyć się z perspektywą nawet pięcioletniego pobytu w zakładzie karnym.