- Do starcia doszło w niedzielę po godzinie 14:00 na łomżyńskim Placu Kościuszki.
- Mundurowi ujęli cztery osoby w przedziale wiekowym od 16 do 25 lat.
- Każdy z uczestników zajścia znajdował się pod wpływem alkoholu.
- Najstarszy, 25-letni mężczyzna, musi zmierzyć się z pięcioma zarzutami.
- Sprawa trafi na wokandę, a kodeks karny przewiduje w tym przypadku nawet 5 lat więzienia.
Do gorszących scen doszło w niedzielne popołudnie, tuż po godzinie 14:00. Dyżurny policji odebrał sygnały od zaniepokojonych kierowców, którzy byli świadkami bijatyki grupy młodych ludzi na Placu Kościuszki. Całe zajście zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu, co znacząco ułatwiło pracę służbom. Gdy radiowóz pojawił się na miejscu, uczestnicy awantury rzucili się do ucieczki. Funkcjonariusze szybko schwytali troje z nich: 17-letnią dziewczynę oraz dwóch mężczyzn w wieku 19 i 25 lat. Wszyscy byli mocno nietrzeźwi. Alkomat wskazał u nastolatki niemal 1,5 promila, u 19-latka aż 2,5 promila, a u najstarszego z zatrzymanych – 2 promile. Dziewczyna próbowała zrzucić winę na swojego 19-letniego partnera, twierdząc, że to on ją upijał.
16-latek namierzony przez kamery monitoringu
Analiza nagrań z miejskiego systemu wizyjnego pozwoliła policjantom na identyfikację czwartego uczestnika zdarzenia. Zaledwie godzinę później w rękach mundurowych znalazł się 16-latek. On również nie stronił od alkoholu – w jego organizmie wykryto ponad 1,5 promila alkoholu. Po zakończeniu policyjnych czynności nastolatek został przetransportowany do Policyjnej Izby Dziecka.
Śledczy ustalili tło konfliktu. Okazało się, że 19-latek zaaranżował spotkanie z 25-latkiem, mając do niego pretensje o relacje z jego dziewczyną. Rolą najmłodszego, 16-letniego uczestnika, miało być pilnowanie porządku podczas tej konfrontacji.
Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli. W pewnym momencie 25-latek, widząc nadchodzącego oponenta, wyprowadził uderzenie jako pierwszy. Tłumaczył później, że działał w obronie koniecznej, obawiając się napaści. Chwilę później mężczyźni ruszyli na siebie i wywiązała się bójka.
Agresywny 25-latek z bogatą kartoteką
W toku postępowania wyszło na jaw, że najstarszy z zatrzymanych ma już na swoim koncie konflikty z prawem. W październiku minionego roku mężczyzna strzelał z wiatrówki do taksówki, powodując straty w wysokości 2000 złotych. Z kolei w grudniu celował w okna mieszkania swojego brata, wyrządzając szkody wycenione na prawie 1400 złotych. To jednak nie koniec jego problemów – policja prowadzi przeciwko niemu dwa inne dochodzenia związane z groźbami karalnymi kierowanymi pod adresem brata oraz znajomej.
Finalnie 25-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów. Prokurator zadecydował o zastosowaniu wobec niego dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego.
Konsekwencje nie ominą pozostałych uczestników. 19-latek odpowie za udział w bójce. Losem najmłodszego sprawcy zajmie się sąd rodzinny. Ze względu na wcześniejsze przewinienia 16-latka, podjęto decyzję o umieszczeniu go w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. 17-latkę po przesłuchaniu odebrała matka. Wszyscy staną przed wymiarem sprawiedliwości. Za udział w bójce grozi do 5 lat odsiadki, a z powodu chuligańskiego charakteru zdarzenia, dolna granica kary zostanie zaostrzona.