Brutalnie ZGWAŁCONA pielęgniarka z Białegostoku zmarła w szpitalu. Sprawca wciąż może być blisko [WIDEO | ZDJĘCIA]

2020-11-18 5:46 tem
Ofiara gwałtu i portret pamięciowy sprawcy
Autor: Tomasz Matuszkiewicz / Super Express; Materiały policji Napastnik zaatakował Agnieszkę D. (+31 l.) tuż obok jej miejsca zamieszkania

Młoda, piękna, lubiana i szanowana pielęgniarka białostockiego szpitala dziecięcego została napadnięta i brutalnie zgwałcona niemal pod swoim blokiem na osiedlu Sienkiewicza. 30-letnia kobieta nie przeżyła napaści. Choć od tej zbrodni minęło już 19 lat, to gwałciciel i zabójca wciąż pozostaje bezkarny. Śledczym w jego zatrzymaniu mogą teraz pomóc sporządzone na nowo portrety pamięciowe.

Mimo upływu czasu, sprawa zbrodni sprzed 19 lat wciąż nie daje spokoju i porusza serca mieszkańców Białegostoku. Wieczorem 16 sierpnia 2001 r. 30-letnia wówczas Agnieszka D. – lubiana i ceniona pielęgniarka Dziecięcego Szpitala Klinicznego – urządziła w swoim mieszkaniu w bloku na osiedlu Sienkiewicza babski wieczór z koleżanką. Po spotkaniu odprowadziła znajomą na przystanek autobusowy przy ul. Piłsudskiego, po czym wracała do siebie. Niespełna 50 metrów od jej miejsca zamieszkania została napadnięta i brutalnie zgwałcona. Na półnagą, nieprzytomną młodą kobietę leżącą w zaroślach natknęła się spacerująca z psem jej sąsiadka z osiedla. Ona też najprawdopodobniej spłoszyła sprawcę.

Przeczytaj także: 11-letnia Monika zgwałcona i zamordowana. Prokuratura ma podejrzanego. 44-latkowi grozi POPRAWCZAK [ZDJĘCIA, WIDEO]

Stan Agnieszki D. był bardzo ciężki. Na długie miesiące zapadła w śpiączkę, z której już nigdy się nie wybudziła – zmarła w szpitalu 5 lutego 2002 r.

Brutalny gwałt i morderstwo w Białymstoku. Nowe portrety pamięciowe sprawcy.

Śledczy ustalili, że sprawca nie zawahał się zaatakować 30-latki, choć musiał widzieć, że tuż obok znajdują się inni mieszkańcy osiedla. Policjantom na podstawie zeznań świadków udało się sporządzić portrety pamięciowe oraz ustalić rysopis napastnika: mężczyzna, prawdopodobnie rówieśnik swojej ofiary, był szczupły, mierzył około 170 cm wzrostu, miał pociągłą twarz i ciemne włosy, a tamtego wieczora miał na sobie kremową koszulkę polo i ciemne spodnie.

Po 19 latach śledczy z podlaskiego Archiwum X konsekwentnie wracają do tamtych dramatycznych wydarzeń, wierząc, że sprawiedliwość, wcześniej czy później, w końcu dosięgnie sprawcę. W tym celu sporządzono „postarzone” o dwie dekady portrety gwałciciela, które mogą pomóc w jego ujęciu.

Wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę lub mają jakiekolwiek informację pomocne w dotarciu do niego, proszone są o kontakt z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku pod nr tel. 47/ 711–31–20 oraz 47/ 711–21–72, numerem alarmowy 112 lub najbliższą jednostkę policji w całej Polsce.

Śledczy gwarantują anonimowość!