Koronawirus w Podlaskiem. Brak personelu do pracy, 8 wolnych respiratorów

2020-10-30 7:39 jch,PAP
Koronawirus w Podlaskiem. Brak personelu do pracy, 8 wolnych respiratorów
Autor: Paweł Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Białymstoku

Spowodowany koronawirusem brak personelu do pracy zgłasza coraz więcej szpitali w Podlaskiem. W regionie wolnych jest już tylko 377 łóżek dla pacjentów covidowych, przybywa zajętych respiratorów. Szpitale w woj. podlaskim mają do dyspozycji tylko 8 takich urządzeń (dane z 29 października).

Coraz trudniejsza sytuacja w podlaskiej służbie zdrowia. W czwartek w Podlaskiem odnotowano dzienny rekord zakażeń koronawirusem - 858, 11 osób zmarło. Wszystko wskazuje na to, że zachorowań będzie coraz więcej.

Rzeczniczka USK podała w czwartek PAP, że od kilku dni w USK - z różnych powodów - jest łącznie nieobecnych w pracy około trzystu pracowników, w tym ok. 178 osób różnego personelu, ok. 60 lekarzy, 20 pracowników administracji, ok. 50 osób jest na kwarantannie. Wstrzymane są planowe przyjęcia w klinice kardiologii i okulistyki. Zaznaczyła, że do obsady personelu w szpitalu tymczasowym będą potrzebne decyzje administracyjne wojewody.

Według danych podawanych codziennie przed Podlaski Urząd Wojewódzki na jego stronie internetowej, miejsc covidowych w szpitalach w regionie przybywa. W poniedziałek było 911 takich łóżek, w czwartek już 951.

Uniwersytecki Szpital Kliniczny, który podlega Uniwersytetowi Medycznemu w Białymstoku, odpowiada za przygotowanie szpitala tymczasowego i będzie go prowadzić, gdy powstanie. Według wcześniejszych zapowiedzi, w szpitalu polowym ma powstać 80 tzw. łóżek covidowych. Hala, gdzie ma powstać szpital, powstała w 1976 r.

Koronawirus w Polsce
Autor: SE Koronawirus w Polsce

Sytuacja w różnych szpitalach w regionie jest zróżnicowana. Dyrektorzy szpitali mówią PAP, że mają problemy nie tyle z zapewnieniem łóżek pacjentom, co z kadrą medyczną. Tak jest np. w szpitalu covidowym w Bielsku Podlaskim. Wicedyrektor szpitala Patrycja Sarnacka powiedziała PAP w środę, że to nie liczba łóżek jest najważniejsza, lecz kadra do opieki nad chorymi, której nie ma. Szpital powiatowy w Bielsku Podlaskim, który wojewoda przekształcił przed tygodniem w covidowy, zawnioskował do wojewody o cofnięcie tej decyzji - poinformowała w czwartek PAP wicedyrektor Patrycja Sarnacka. 

Żadnych wolnych miejsc nie ma w szpitalu powiatowym w Augustowie, który od tygodnia decyzją wojewody podlaskiego – obok szpitala w Bielsku Podlaskim – został przekształcony w szpital covidowy. Wicedyrektor augustowskiego szpitala Wioletta Tomaszycka-Bednarczyk poinformowała PAP, że wszystkie łóżka covidowe są zajęte przez pacjentów.

 - Są to pacjenci z pozytywnym testem na koronawirusa oraz osoby z innymi chorobami, ale oczekujące na wynik testu – powiedziała Tomaszycka-Bednarczyk. Szpital nie ma też wolnych respiratorów. Obecnie dysponuje sześcioma takimi sprawnymi urządzeniami i wszystkie są w użyciu.

Od zeszłego piątku w szpitalu wojewódzkim w Łomży działa nowy oddział z dwudziestoma łóżkami dla chorych na COVID-19. To tzw. drugi oddział zakaźny – poinformowała PAP Jolanta Gryc z łomżyńskiego szpitala. Dodała, że łącznie w tej placówce jest 127 miejsc covidowych, z czego 87 pozostaje zajętych. W środę rano wolny był jedynie jeden respirator. Szpital ma siedem respiratorów dla dorosłych i dwa noworodkowe. Gryc zaznaczyła, że z powodu zachorowań i kwarantanny personelu szpital ma problemy kadrowe. Z takich powodów wstrzymane są przyjęcia na oddział wewnętrzny i kardiologiczny.

Czarny Spacer w Białymstoku. Kolejny dzień protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji eugenicznej

Z braku personelu od środy do odwołania nie mogą przychodzić pacjentki na zabiegi na dzienny oddział rehabilitacji Białostockiego Centrum Onkologii. Już wcześniej z powodu braków kadrowych związanych z koronawirusem wśród personelu do piątku 30 października BCO wstrzymało przyjęcia na oddziale ginekologii onkologicznej. W poniedziałek zakażonych było 41 osób z personelu medycznego BCO.

Obecnie cała Polska jest w czerwonej strefie, oznacza to częściowy lockdown. Zakrywanie nosa i ust jest obowiązkowe w przestrzeni publicznej. Wprowadzono zakaz imprez i zgromadzeń publicznych (chyba że do 5 osób). Czytaj też: Tysiące ludzi na protestach w Białymstoku [ZDJĘCIA, WIDEO] Restauracje i lokale gastronomiczne mogą serwować jedzenie tylko na wynos i na dowóz. Nauka w klasach 4 - 8 szkół podstawowych, w szkołach ponadpodstawowych i szkołach wyższych w trybie zdalnym.