Kradli whisky z dyskontów. Ochroniarz ruszył za złodziejami

Trzy osoby miały regularnie okradać dyskonty spożywcze w Białymstoku i sąsiednich miejscowościach. Ich łupem padały wyłącznie butelki whisky, które następnie sprzedawali. Policja oszacowała straty sklepów na około 16 tys. zł.

Kradli whisky z dyskontów. Ochroniarz ruszył za złodziejami
Autor: KMP Białystok/ Materiały prasowe
  • Z dyskontów w Białymstoku i okolicach ginęły wyłącznie butelki whisky.
  • Straty sklepów oszacowano na około 16 tys. zł.
  • Zatrzymani to dwaj mężczyźni w wieku 37 i 59 lat oraz 34-letnia kobieta.

Do kradzieży dochodziło od początku maja. Sprawą zajęli się funkcjonariusze białostockiej komendy zwalczający przestępczość przeciwko mieniu. Na podstawie zgromadzonych informacji wytypowali dwóch mężczyzn w wieku 37 i 59 lat oraz ich 34-letnią wspólniczkę.

Mieli ustalony podział zadań

Według policji grupa działała według powtarzającego się schematu. Kobieta przywoziła mężczyzn pod wybrany dyskont i czekała na nich w samochodzie zaparkowanym niedaleko wejścia. Jej wspólnicy wkładali butelki whisky do plecaka, po czym opuszczali sklep bez płacenia. Cała trójka odjeżdżała następnie z miejsca kradzieży.

Skradziony alkohol miał być później sprzedawany. Jak ustalili mundurowi, podejrzani uczynili z tego procederu stałe źródło dochodu.

Czytaj też: 20-latek uciekał przed policją na hulajnodze. Teraz musi zapłacić kilka tysięcy złotych

Podczas jednej z kradzieży pracownik ochrony ruszył za odjeżdżającymi podejrzanymi. Kiedy zatrzymali się na leśnym parkingu, jeden z mężczyzn wysiadł z metalową rurką i zaczął wymachiwać nią w kierunku ochroniarza.

Troje podejrzanych usłyszało zarzuty

Policjanci zatrzymali 34-latkę i młodszego z mężczyzn w mieszkaniu na białostockim Nowym Mieście. 59-latek został ujęty w lokalu na Bojarach. Okazało się również, że 37-latek był poszukiwany w celu ustalenia miejsca pobytu. To on, według ustaleń funkcjonariuszy, miał grozić ochroniarzowi metalową rurką.

59-latek usłyszał dziewięć zarzutów kradzieży. Jego 37-letni wspólnik odpowie za osiem czynów, w tym kradzieże oraz kradzież rozbójniczą mniejszej wagi. Obaj mieli działać w warunkach recydywy. Kobiecie przedstawiono sześć zarzutów kradzieży.

Czytaj też: Rządowy samolot leci po ciężko rannego Polaka. Piotr Moczulski wróci z Filipin

Za kradzież grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. W przypadku działania w warunkach recydywy kara może zostać zwiększona o połowę.

Szalony pościg za złodziejem audi. 18-latek wjechał w znak i wciąż próbował uciekać!
Sonda
Czy widząc złodzieja, zareagowałbyś i próbował go zatrzymać?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki