- kolizja na parkingu przed szkołą w Bielsku Podlaskim
- sprawczynią była 40-letnia kobieta
- nie posiadała i nigdy nie miała prawa jazdy
- przyjechała autem na egzamin w WORD
- po niezdanym egzaminie zarysowała inne auto i odjechała
- mandat: 1020 zł i 10 punktów karnych
- sprawa kierowania bez uprawnień trafi do sądu
Do bielskich policjantów zgłosił się mieszkaniec miasta informując, że jego auto zostało zarysowane na parkingu przed szkołą podstawową. Prowadząca postępowanie funkcjonariuszka ustaliła, że sprawcą tego wykroczenia jest 40-letnia kobieta, której Hyundai stał obok zarysowanego auta. Podczas czynności z udziałem kobiety policjantka sprawdziła ją w policyjnych bazach danych. Wówczas okazało się, że mieszkanka miasta nie ma w ogóle uprawnień do kierowania i... nigdy ich nie miała.
Czytaj też: Policjanci zatrzymali Ukraińca, który miał uderzyć kobietę pięścią w twarz. 28-latka znała tylko jego imię
Powód, dla którego wsiadła za kierownicę, był jeszcze bardziej zdumiewający. Kobieta przyznała, że przyjechała do ośrodka WORD na egzamin z prawa jazdy. Niestety, nie udało się jej zaliczyć egzaminu. Tłumaczyła, że była bardzo zdenerwowana tym niepowodzeniem oraz rozkojarzona. Wyjeżdżając z parkingu nieumyślnie zarysowała stojące obok auto, a następnie przestraszona odjechała z miejsca zdarzenia. Okazało się, również, że to nie była jej pierwsza próba zdobycia uprawnień, a samochód kupiła sobie z nadzieją, że kiedyś zda egzamin. Bielszczanka została ukarana mandatem w wysokości 1020 złotych i 10 punktami za spowodowanie kolizji.
Za kierowanie bez uprawnień będzie tłumaczyła się w sądzie.