- napad na taksówkarza po kursie w Białymstoku
- sprawcy ukradli pieniądze i grozili scyzorykiem
- zniszczone lusterko i przednia szyba auta
- straty przekroczyły 13 tys. zł
Do groźnego zdarzenia doszło w Białymstoku. Dwóch mężczyzn zaatakowało kierowcę taksówki po zakończonym kursie. Sprawcy nie tylko nie zapłacili za przejazd, ale także ukradli pieniądze, grozili ostrym narzędziem i zniszczyli pojazd. Obaj usłyszeli już zarzuty, a jeden z nich trafił do aresztu.
Awantura po kursie i kradzież pieniędzy
Pod koniec września do komendy zgłosił się taksówkarz, który poinformował, że został napadnięty przez dwóch pasażerów. Do zdarzenia doszło po dojechaniu pod wskazany adres.
Z relacji kierowcy wynikało, że:
- mężczyźni odmówili zapłaty za kurs,
- wszczęli awanturę,
- zabrali jego portfel leżący między fotelami,
- wyciągnęli z niego gotówkę i pusty portfel porzucili na siedzeniu.
Gdy kierowca próbował odzyskać pieniądze, jeden z napastników wyciągnął scyzoryk i zaczął mu grozić.
Zniszczyli samochód i uciekli
Agresorzy podejrzewali, że w aucie znajduje się kamera zamontowana w lusterku. Wyrwali je, a następnie uszkodzili przednią szybę pojazdu. Po wszystkim uciekli z miejsca zdarzenia.
Łączne straty – razem ze skradzioną gotówką – oszacowano na ponad 13 tysięcy złotych.
Policja ustaliła sprawców
Sprawą zajęli się kryminalni z Białegostoku, którzy ustalili tożsamość napastników.
- pierwszy z nich to 34-letni mieszkaniec miasta,
- drugi – 42-latek – przez ponad pół roku ukrywał się przed policją.
Starszy z mężczyzn został zatrzymany na ulicy Antoniukowskiej, gdy prowadził samochód. Badanie wykazało, że miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. W toku czynności policjanci ustalili, że 42-latek przez 6 lat znęcał się nad swoją żoną i córką. Miał m.in.:
- wyzywać i poniżać członków rodziny,
- szarpać i bić,
- kopać,
- grozić zabójstwem,
- niszczyć rzeczy należące do córki.
Polecany artykuł:
Zarzuty i areszt
Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży rozbójniczej i uszkodzenia mienia. W przypadku 34-latka czyny te zostały zakwalifikowane jako popełnione w warunkach recydywy.
42-latek usłyszał łącznie pięć zarzutów:
- kradzieży rozbójniczej,
- uszkodzenia mienia,
- gróźb,
- dwóch zarzutów znęcania się.
Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.