- zatrzymany to 67-letni mieszkaniec Białegostoku
- podejrzany o serię podpaleń kontenerów na śmieci
- pożary miały miejsce w centrum miasta na początku kwietnia
- straty przekraczają 40 tys. zł
Do pierwszego zdarzenia doszło na początku kwietnia w centrum Białegostoku. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o pożarze, w wyniku którego spłonęło sześć kontenerów na śmieci oraz wiata, pod którą były ustawione.
Kilka dni później, w środku nocy, dyżurny białostockiej komendy ponownie odebrał zgłoszenia o płonących kontenerach w kilku miejscach w centrum miasta. Tym razem ogień spowodował większe zniszczenia – oprócz pojemników na odpady uszkodzona została elewacja budynku, klimatyzator oraz kamery monitoringu.
Czytaj też: Pijany 25-latek zdemolował taksówkę. Nie miał pieniędzy, żeby zapłacić za kurs
Łączne straty oszacowano na ponad 40 tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się kryminalni z białostockiej „jedynki”. Dzięki analizie nagrań z monitoringu ustalili tożsamość sprawcy. Okazał się nim 67-letni mieszkaniec Białegostoku. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut zniszczenia mienia.
Na wniosek śledczych sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na okres trzech miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat więzienia.
Kobiety poszukiwane przez podlaską policję. Wydano za nimi listy gończe: