Ciężko ranny Polak jest już w Białymstoku. Lekarze przedstawili wyniki badań

Piotr Moczulski, po ciężkim wypadku drogowym, który uziemił go na Filipinach, ostatecznie trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Lot powrotny nie przyniósł negatywnych skutków, a wstępne badania medyczne potwierdziły oczekiwany stan mężczyzny.

  • Przewóz pacjenta z Filipin do kraju odbył się bez żadnych komplikacji.
  • Przeprowadzono analizy krwi i badania obrazowe, których wyniki są w normie.
  • Piotr Moczulski musi zostać objęty opieką długoterminową ze względu na stan zdrowia.
  • Krewni oraz personel medyczny z Białegostoku poszukują odpowiedniego ośrodka do dalszego leczenia.

Mężczyzna, zamieszkujący rejon Hajnówki, został przyjęty na oddział w środę późnym wieczorem. Jak wynika z oświadczenia USK, transport nie wpłynął negatywnie na jego samopoczucie. Przedstawicielka szpitala dr hab. n. med. Marzena Wojewódzka-Żelezniakowicz wyjaśniła, że zaraz po przybyciu na oddział pacjent został poddany szeregowi koniecznych testów. Wyniki badań krwi nie budziły zastrzeżeń, a obrazy medyczne pokrywały się z dostarczoną dokumentacją.

Długoterminowa opieka nad Piotrem Moczulskim to teraz priorytet

Aktualnie Piotr Moczulski znajduje się na jednym z oddziałów kliniki w Białymstoku. Mimo że pacjent potrzebuje długoterminowej opieki i rehabilitacji, sam Uniwersytecki Szpital Kliniczny nie dysponuje takim specjalistycznym oddziałem. W związku z tym, współpracując z bliskimi 42-latka, lekarze starają się znaleźć placówkę, która przejmie na siebie proces leczenia.

Zanim wszystkie kwestie biurokratyczne zostaną rozwiązane, Piotr Moczulski będzie otrzymywał niezbędną pomoc medyczną na miejscu, w USK. Zastępca dyrektora szpitala nie ukrywała uznania dla rodziny, która przez cały ten czas wykazała się niesamowitą determinacją i wsparciem w walce o powrót mężczyzny do zdrowia.

Czytaj też: "Rodzice gotowi byli wskakiwać do autokaru". Maturzyści zginęli w potwornym wypadku. Jechali na pielgrzymkę do Częstochowy

Pracownicy szpitala zwrócili także uwagę, że zajmowanie się pacjentami powracającymi z zagranicy jest rutynową czynnością. W tym roku to już kolejna taka sytuacja, a zaledwie drugi raz konieczne było przetransportowanie pacjenta z płyty lotniska wprost do USK.

Koszmarny wypadek Piotra Moczulskiego na Filipinach

Tragedia rozpoczęła się w kwietniu 2024 roku, gdy Piotr Moczulski przemierzał filipińskie trasy na skuterze. Niestety, podróż zakończyła się fatalnym zderzeniem z innym kierowcą, który nagle wtargnął na jego pas. Sytuację utrudniało położenie miejsca wypadku – z dala od ośrodków medycznych, w trudnym, górskim terenie, co opóźniło akcję ratunkową. W konsekwencji 42-latek doznał rozległego urazu głowy i wielu złamań, przez co przez długi czas pozostawał w śpiączce, a po wybudzeniu lekarze wciąż oceniali jego stan jako poważny.

Policyjny śmigłowiec w akcji. W godzinę przetransportowali serce z Giżycka do Gdańska!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki