Policja rozbiła grupę złodziei bydła. Pięciu mężczyzn z zarzutami

2026-03-09 14:18

Policjanci z komisariatu w Łapach zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o serię kradzieży bydła w regionie. Sprawcy mieli działać w kilku gminach, a ich łupem padło co najmniej siedem sztuk bydła o łącznej wartości blisko 60 tysięcy złotych. W jednym z przypadków doszło również do pobicia 72-letniego rolnika. Jeden z podejrzanych, działający w warunkach recydywy, decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.

  • zatrzymano 5 mężczyzn podejrzanych o kradzieże bydła
  • sprawcy ukradli co najmniej 7 sztuk bydła wartych blisko 60 tys. zł
  • do przestępstw dochodziło m.in. w gminie Łapy, Poświętne i Bielsk Podlaski
  • podczas jednego z napadów pobity został 72-letni rolnik
  • jeden z podejrzanych trafił do aresztu na 3 miesiące

Do jednego ze zdarzeń doszło pod koniec października w gminie Łapy. 72-letni rolnik, który pojechał sprawdzić stado, zauważył trzech zamaskowanych mężczyzn przy samochodzie i byki przywiązane do drzewa. Gdy oświetlił ich latarką, napastnicy podbiegli do niego i zaatakowali, każąc mu leżeć na ziemi, dopóki nie odjadą. Krzyki seniora usłyszał jego brat, jednak złodzieje zdążyli uciec.

Seria kradzieży i zatrzymania

Śledczy ustalili, że podobne kradzieże miały miejsce także w gminie Poświętne oraz w gminie Bielsk Podlaski. Łącznie doszło do pięciu kradzieży i dwóch usiłowań kradzieży bydła. Na początku grudnia policjanci zatrzymali 40-latka i jego 25-letniego wspólnika. Podczas przeszukań znaleziono kominiarki oraz samochody wykorzystywane do przestępstw – jedno z aut było już przemalowane i nie miało tablic rejestracyjnych. Przy młodszym z mężczyzn policjanci znaleźli latarkę i scyzoryk, którym groził pokrzywdzonemu.

Czytaj też: Rolnicy. Podlasie. Andrzej od lat czeka na kobietę. Gienek ujawnia: "Może Krzysia zostanie"

W kolejnych tygodniach zatrzymano jeszcze trzech podejrzanych: 42-latka z gminy Ciechanowiec, 34-latka z gminy Kobylin-Borzymy oraz 39-latka z gminy Wysokie Mazowieckie.

Zarzuty dla podejrzanych

Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty kradzieży, usiłowania kradzieży oraz kradzieży rozbójniczej. 40-latek odpowiada w warunkach recydywy i decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.

Czytaj też: Krowy stały w odchodach, łańcuchy wrośnięte w skórę. Rolnik oskarżony o znęcanie się nad 22 krowami

Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a w przypadku recydywy może zostać zwiększona o połowę. Policjanci nadal ustalają, gdzie znajdują się skradzione zwierzęta.

Rolnicy. Podlasie. Andrzej z Plutycz poprosił Walka o pomoc

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki