Jak opisuje „Murator”, para od lat marzyła o stworzeniu miejsca, w którym można odpocząć blisko natury. Przypadkowo natrafili na ogłoszenie o sprzedaży starego spichlerza. Mimo upływu lat drewniana konstrukcja była na tyle dobrze zachowana, że nadawała się do ponownego wykorzystania.
Stary spichlerz dostał drugie życie
Budynek został rozebrany, przewieziony i ponownie złożony z pomocą cieśli. Część elementów trzeba było wymienić, jednak właścicielom zależało na zachowaniu jak największej ilości oryginalnego drewna.
We wnętrzach wykorzystali stare meble, rodzinne pamiątki i przedmioty znalezione na targach staroci. Umywalka w łazience powstała ze starej maszyny do szycia, a kuchenną zabudowę wykonano z odnowionej komody.
Zobacz też: Słynne uzdrowisko na Podlasiu ma poważny problem. Liczby mówią same za siebie
Domek nazwano „Pieczka i Kipiątek”. Goście mogą korzystać m.in. z sauny i balii. Koszt całej inwestycji właściciele oszacowali na około 200 tys. zł. Dziś uratowany spichlerz służy jako miejsce wypoczynku