Funkcjonariusze z białostockiej patrolówki zostali wezwani do mężczyzny, który miał paść ofiarą pobicia. Osoby odpowiedzialne za atak odjechały jeszcze przed przyjazdem służb. Na miejscu pojawił się również zespół ratownictwa medycznego.
30-latek znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu, jednak początkowo zachowywał się spokojnie. Policjanci pomogli mu wejść do ambulansu, gdzie miał zostać przebadany. W pewnym momencie mężczyzna bez wyraźnego powodu wstał i uderzył ratownika pięścią w twarz. Następnie otworzył drzwi karetki i próbował uciec.
Szarpał się z policjantami i rozerwał mundur
30-latek został natychmiast zatrzymany przez funkcjonariuszy. Podczas interwencji zaczął się z nimi szarpać. Jednego z policjantów chwycił za mundur i rozerwał mu koszulkę.
Czytaj też: Postrzelony 28-latek zmarł w szpitalu. Tragiczna noc w Grądach-Woniecko
Agresor został obezwładniony. Po przeprowadzeniu badań w szpitalu przewieziono go do izby wytrzeźwień. Kiedy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.